Fot. PAP/M. Gadomski

J. Sellin: MKiDN pomoże odbudować spalony XIV-wieczny kościół w Orłowie

We wtorek w Orłowie (Pomorskie) wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jarosław Sellin zadeklarował pomoc MKiDN w odbudowie zabytkowego XIV wiecznego kościoła św. Barbary w Orłowie, który spłonął w nocy z poniedziałku na wtorek.

We wtorek do Orłowa, w pomorskiej gminie Nowy Dwór Gdański, przyjechał wiceminister kultury dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin z pomorskim wojewódzkim konserwatorem zabytków Igorem Strzokiem. Spotkali się z proboszczem spalonej parafii, dowódcą przeprowadzających akcje strażaków, pracownikami wojewódzkich służb konserwatorskich, z którymi dokonali oględzin spalonego kościoła.

Po spotkaniu Sellin wyjaśnił dziennikarzom, że kościół, który spłonął w Orłowie – XIV wieczny kościół wiejski, służący od 700 lat miejscowej ludności – jest jednym z najcenniejszych średniowiecznych, gotyckich kościołów na Żuławach.

„Mury się zachowały ale cała więźba średniowieczna, drewniana, niestety uległa zniszczeniu” – ocenił. Dodał, że świątynię trzeba uratować, doprowadzić do stanu w jakim była przed pożarem.

„My, jako Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego na pewno w tym dopomożemy” – powiedział.

Wiceminister poinformował, że poprosił proboszcza, by ten szybko złożył wniosek do ministerialnego programu ochrony zabytków (termin składania upływa z końcem października).

„Deklaruję tutaj, powiedziałem to proboszczowi, że w 100 proc. pomożemy w odbudowie tego cennego zabytku” – podkreślił.

Jarosław Sellin dodał, że jeśli przy ratowaniu kościoła zajdzie potrzeba „jakichś szybkich wydatków, ze środków własnych”, to mogę one zostać zrefundowane na podstawie przedstawionych faktur.

O pożarze kościoła w Orłowie straż pożarna w Nowym Dworze Gdańskim została powiadomiona w poniedziałek późnym wieczorem – z ogniem walczyło 17 zastępów. Pożar zniszczył około 70 proc. dachu nad korpusem kościoła oraz drewnianą kruchtę świątyni.

W wtorek popołudniu na miejscu zdarzenia nadal pracowali strażacy, którzy zabezpieczali tymczasowo świątynię plandekami.

PAP

drukuj