fot. flickr.com

Hiszpania: Ministerstwo edukacji zaskarżyło do sądu tzw. “weto rodzicielskie”

Hiszpańska minister edukacji Isabel Celaa zaskarżyła do Sądu Najwyższego w Murcji rezolucję lokalnego rządu dotyczącą tzw. „weta rodzicielskiego”. Mechanizm weta wymaga, aby dyrekcje szkół informowały rodziców o wprowadzeniu dodatkowych zajęć, aby ci mogli się na nie zgodzić lub odmówić.

Celaa zażądała także zawieszenia weta ze skutkiem natychmiastowym, do czasu ogłoszenia werdyktu sądowego w tej sprawie. Prawicowy rząd w Murcji odmówił zniesienia weta, powołując się na opinie prawne w tej sprawie. Mimo to zapowiedział respektowanie przyszłego werdyktu sądowego.

Hiszpańska minister edukacji argumentuje, że zniesienie zajęć dotyczących tematyki gender, feminizmu i LGBTI to „pogwałcenie fundamentalnego prawa do nauczania, zapisanego w art. 27.1 Konstytucji, i jest sprzeczne z ustawami nt. edukacji szczebla ogólnokrajowego i lokalnego”.

Ministerstwo powołuje się na istnienie zatwierdzonego programu zajęć uzupełniających dla szkół podstawowych i średnich w Murcji. Zajęcia te są obowiązkowe zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli.

W 2013 roku rząd Mariano Rajoya z Partii Ludowej (PP) wprowadził Ustawę dot. Jakości Nauczania (LOMCE), która zniosła prawo rodziców do zatwierdzania lub odrzucania rocznych programów zajęć, w tym zajęć uzupełniających. Wcześniej rodzice mieli taką możliwość poprzez komitety rodzicielskie, w porozumieniu z nauczycielami i dyrekcjami szkół.

Prawicowa partia Vox, chce zaś aby tzw. pin parental, czyli właśnie „weto rodzicielskie” odnosiło się do indywidualnych decyzji rodziców, podejmowanych ze względu na ich przekonania światopoglądowe i religijne.

Pomimo to werdykt sądowy w tej sprawie jest niepewny – zauważają hiszpańskie media. Konstytucja kraju przewiduje sprzeciw sumienia tylko odnośnie służby wojskowej, ale Trybunał Konstytucyjny uznał możliwość istnienia obiekcji światopoglądowych także „w innych obszarach”.

„Weto rodzicielskie” jest mechanizmem kontroli rodziców na treściami przekazywanymi na zajęciach uzupełniających w szkołach publicznych. Prawicowa partia Vox opowiadająca się za wetem wielokrotnie podkreślała, że chodzi tylko o treści dotyczące problematyki gender, feminizmu i LGTBI.

Zgodnie z hiszpańskim prawem oświatowym zajęcia mogą być prowadzone przez personel spoza ośrodka edukacyjnego. Vox wcześniej żądał udostępnienia nazwisk oraz kwalifikacji merytorycznych i pedagogicznych osób prowadzących takie lekcje.

Mechanizm kontrolny „weta rodzicielskiego” polega na konieczności informowania rodziców przez dyrekcje szkół o wprowadzeniu dodatkowych zajęć, żeby mogli oni wyrazić pisemną zgodę na uczestnictwo dziecka w zajęciach lub nie wyrazić takiej zgody.

Prawo do blokowania lekcji dodatkowych przez rodziców ze względu na wyznawany przez nich światopogląd było jedną z głównych obietnic wyborczych konserwatywnej partii Vox, która w ostatnich wyborach powszechnych zdobyła 15 proc. głosów w parlamencie. Od września ub. roku prawo to obowiązywało w autonomicznym regionie Murcji, gdzie prawicowy rząd utrzymuje się dzięki poparciu Vox.

PAP

drukuj