fot. twitter.com

Do KE na początku lipca wpłynie wniosek ws. konsolidacji Orlenu i Lotosu

Na początku lipca do Komisji Europejskiej trafi wniosek w sprawie konsolidacji Orlenu i Lotosu. Taki krok ma otworzyć przed Polską drogę do pierwszej ligi gigantów paliwowych w Europie.

W dużych krajach europejskich łączenie firm paliwowych nie jest niczym nowym – podkreśla rzecznik Grupy Lotos Adam Kasprzyk.

– Z dużych państw europejskich Polska jest ostatnim krajem, w którym do takiego połączenia firm paliwowych, koncernów paliwowych nie doszło – wskazał Adam Kasprzyk.

A powinno było dojść wtedy, kiedy Polska wstępowała do Unii Europejskiej – tłumaczy Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.

– Byłby to proces bardziej naturalny i strategiczny, którego efekty byśmy już dzisiaj doświadczali. Stąd też widać, że proces ten jest grubo spóźniony – podkreślił Andrzej Sadowski.

Mowa o konsolidacji Orlenu i Lotosu. Dotąd obie spółki silnie ze sobą konkurowały. Teraz – już jako jeden gigant paliwowy – mają konkurować już nie ze sobą, a na rynku europejskim.

– Orlen nie rzuci od razu rękawicy takim molochom jak np. BP czy Shell. Jedynie zyska bardzo duży potencjał dodatkowy do tego, który już posiada – powiedział ekonomista Conrad Gadomski.

Dodał jednak, że konsolidacja otworzy przed Orlenem drogę do pierwszej ligi gigantów paliwowych w Europie. I ten potencjał, jaki tkwi w połączeniu obu polskich spółek, nie podoba się zagranicznej konkurencji.

– Są naciski na Komisję Europejską, aby nie zgodziła się na tę konsolidację. Te naciski są m.in. od firmy BP – zauważył Conrad Gadomski.

Zagranica przez wiele lat korzystała na polskiej słabości energetycznej. Teraz ma się to zmienić. Na początku przyszłego miesiąca do Komisji Europejskiej trafi wniosek w sprawie połączenia Grupy Lotos z PKN Orlen.

– W tej chwili oczekiwana jest decyzja Komisji Europejskiej, która potwierdzi – miejmy nadzieję – zgodę na to, żeby dwie firmy się w Polsce ze sobą połączyły – powiedział Adam Kasprzyk.

Rzecznik Grupy Lotos podkreśla, że łączenie obu spółek wcale nie polega na przejmowaniu silniejszego podmiotu przez słabszy. To łączenie dwóch silnych podmiotów, które mogą się uzupełniać, co przyznaje także prezes Orlenu Daniel Obajtek.

– Lotos posiada bardzo rozwiniętą spółkę wydobywczą, my zdecydowanie nie mamy tak rozwiniętej takiej spółki, więc można łączyć pewne możliwości, pewne spółki tak, żeby ten efekt synergii był zdecydowanie większy i opłacalny – tłumaczył Daniel Obajtek.

Dziś Orlen i Lotos – jako dwie osobne spółki – są tylko małymi odbiorcami ropy naftowej. Aby być średnim graczem, trzeba przekroczyć 50 mln ton zakupy ropy.

– Połączone koncerny właśnie przekroczą 50 mln ton zakupu ropy, co zdecydowanie korzystnie wpłynie na końcowego odbiorcę naszych paliw – wskazał prezes Orlenu.

Orlen – już po konsolidacji – jako średni odbiorca ropy, będzie mógł liczyć na inną cenę przy zakupie baryłki ropy – zapowiada Daniel Obajtek. A to ustabilizowałoby ostatecznie ceny paliw na stacjach.

TV Trwam News/RIRM

drukuj