fot. flickr.com

Będą zmiany w wymiarze sprawiedliwości

Resort sprawiedliwości przeprowadzi reformę Kodeksu wykroczeń. Chodzi o ograniczenie skali drobnych spraw karnych, które trafiają do sądów. Rocznie jest ich ponad 600 tys.; gównie dotyczą mandatów za wykroczenia w ruchu drogowym.

W myśl projektowanych przepisów policjant przyniesie mandat do domu, ma powstać także rejestr złodziei. Resort chce też wydłużyć z tygodnia do dwóch czas na opłacenie mandatu. Dzięki temu do sądów ma trafiać mniej spraw osób, które bagatelizują opłatę.

To zmiany, które pomogą uprościć postępowanie, a z drugiej strony będą ostrzejsze dla drobnych przestępców – tłumaczy poseł Waldemar Buda z sejmowej komisji sprawiedliwości.

– W tym dzisiejszym systemie bardziej skrupulatne ściganie tych drobnych przestępstw spowoduje obłożenie sądów i ich ostateczną niewydolność. Trzeba zrobić dwie rzeczy – po pierwsze, rzeczywiście podnieść odpowiedzialność za te drobne rzeczy, żeby to była taka prewencja i żeby odstraszała po ich popełnianiu, a z drugiej strony, powinna usprawniać postępowanie na tyle, żeby sądy mogły te sprawy rozpatrzyć w bardzo szybkim, rozsądnym terminie, żeby dały radę w tej obsadzie kadrowej jaka jest. Bo wiemy, że nie można ponad miarę tej kadry sędziowskiej rozszerzać. Cieszy mnie, że te zmiany są rozpatrywane łącznie, to znaczy z jednej strony, chcemy ścigać bezwzględnie te drobne przestępstwa, a z drugiej strony, mamy propozycje, które pokazują jak usprawnić postępowanie – mówi Waldemar Buda.

Nowelizacja kodeksu wykroczeń dotknie też drobnych złodziei, których nazwiska trafią do elektronicznego rejestru. To ułatwi pracę policji i sądów. Ponadto Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje stałą i niższą niż dziś kwotę progową dla kradzieży.

W praktyce złodziej, który ukradnie towary do 400 zł, odpowie jak za wykroczenie. Powyżej tej kwoty – jak za przestępstwo.

RIRM

drukuj