fot. PAP/Marcin Bielecki

A. Jończyk: Rybacy potrzebują takiej pomocy, jak rolnicy w przypadku suszy

Rybacy z Pomorza aktywnie działają na rzecz powołania stowarzyszenia zrzeszającego polskich rybaków małoskalowych. Dziś w Ustce i Kuźnicy mają się odbyć kolejne spotkania konsultacyjne i rekrutacyjne w tej sprawie. Rybacy potrzebują takiej pomocy, jak rolnicy w przypadku suszy – wskazał Artur Jończyk, działacz na rzecz powołania stowarzyszenia rybaków małoskalowych.

Głównym celem i zamierzeniem rybaków, którzy utworzą nowe stowarzyszenie, będzie ochrona środowiska wodnego oraz rybaków ukierunkowanych na połów dorsza, ale też m.in. flądry czy śledzia.

Rybacy coraz częściej wracają z połowów z pustymi sieciami. Najgorsza sytuacja jest w przypadku dorsza. Jego populacja i kondycja są dramatyczne.

Teraz sytuację rybaków dodatkowo pogorszy wprowadzony przez Komisję Europejską zakaz połowu dorszy w Bałtyku przez okres 4 lat.

Działacz na rzecz powołania stowarzyszenia rybaków małoskalowych Artur Jończyk mówił, że „rybacy potrzebują takiej pomocy, jak rolnicy w przypadku suszy”.

– My jesteśmy tak trochę pozostawieni sami sobie, więc chcemy, żeby ten nasz głos gdzieś wybrzmiał i żeby nas w końcu usłyszano, bo naprawdę rybołówstwo to jest dziedzictwo kulturowe i należałoby o nie zadbać. Nie mamy takiego wsparcia, jakiego byśmy oczekiwali i nie spełniamy warunków, jakie narzuca obecnie Unia Europejska, żeby te rekompensaty czy odszkodowania jednak uzyskać – mówił Artur Jończyk.

Rybacy na swoją sytuację zwracali uwagę także na początku tego tygodnia. W poniedziałek na Wybrzeżu armatorzy jednostek zajmujących się wędkarstwem morskim w reakcji na zakaz połowu dorsza prowadzili tam blokady portów. [czytaj więcej]

RIRM

drukuj