fot.twitter.com/AdamBielan

A. Bielan: Postulaty Związku Nauczycielstwa Polskiego są zaporowe

Jako zaporowe określił postulaty stawiane przez ZNP wicemarszałek Senatu Adam Bielan (PiS). Zapewnił, że rząd jest gotowy do rozmów z nauczycielami. Wyraził nadzieję, że egzaminy się odbędą.

„Chcemy z nauczycielami rozmawiać, rozmawialiśmy do ostatniej chwili” – powiedział Adam Bielan we wtorek w RDC, przypominając negocjacje, które trwały do niedzielnego wieczora.

„Jesteśmy gotowi do dalszych rozmów. Propozycje rządowe jeszcze dodatkowo się poprawiły, łącznie kosztują już budżet państwa chyba w granicach 8 mld zł. Mówimy tutaj o podwyżkach dla wszystkich nauczycieli. Problemem jest to, że kierownictwo ZNP składa postulaty zaporowe, o których doskonale wie, że nie mogą być spełnione, bo to jest koszt rzędu 17 mld zł. Nigdy nie było tak kosztownych podwyżek w historii Polski” – dodał wicemarszałek Senatu.

Według Adama Bielana potrzebna jest „dobra wola ze strony związkowców”.

„Niestety obawiam się, że kierownictwo ZNP jest zbyt bardzo upolitycznione i zbyt bardzo kieruje się kalendarzem wyborczym, żeby zmienić swoje nastawienie” – wskazał.

„Mam nadzieje, że egzaminy się odbędą. Na pewno MEN, kuratorzy, Centralna Komisja Egzaminacyjna są na to gotowi. Arkusze są wydrukowane, mam nadzieje, że nauczyciele również w tej sprawie nie zawiodą, bo zdajemy sobie sprawę, że niezależnie od sporów politycznych, sporów, które zdarzają się zawsze między związkami zawodowymi, które walczą o swoje prawa, a rządem, jest dobro dzieci. Jestem przekonany, że jeżeli ktoś pracuje jako nauczyciel, to ma również poczucie misji i nie będziemy brać dzieci jako ofiary w tym sporze” – mówił Adam Bielan.

W poniedziałek rozpoczął się bezterminowy strajk nauczycieli zorganizowany przez ZNP i Forum Związków zawodowych. Przystąpiła do niego część nauczycieli z oświatowej „Solidarności”, m.in. w woj. wielkopolskim, pomorskim, śląskim, dolnośląskim, warmińsko-mazurskim i kujawsko-pomorskim. Jak podaje ZNP, w strajku biorą też udział nauczyciele niezrzeszeni w żadnym ze związków.

Według MEN w strajku uczestniczy 48,5 proc szkół, według ZNP ok. 70 proc. Największy odsetek szkół i przedszkoli deklarujących udział w proteście Związek Nauczycielstwa Polskiego odnotował w woj. kujawsko-pomorskim – 91 proc., łódzkim – 87 proc. i zachodniopomorskim – 85 procent.

Od 25 marca do ubiegłej niedzieli trwały negocjacje rządu ze związkami. ZNP i FZZ, które początkowo żądały 1000 zł podwyżki, domagają się 30-procentowej podwyżki rozłożonej na dwie tury – 15 proc. od 1 stycznia i 15 proc. od 1 września br.

Oświatowa „S” negocjowała m.in. podwyżkę wynagrodzeń w wysokości 15 proc. od stycznia 2019 r. oraz zmianę systemu wynagradzania, według którego pensje nauczycieli byłyby bezpośrednio powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej. W niedzielę wieczorem porozumienie z rządem zawarła tylko „S”. Wicepremier Beata Szydło zadeklarowała gotowość do dalszych rozmów.

PAP/RIRM

drukuj