81. rocznica napaści sowietów na Polskę. Z udziałem m.in. prezydenta odbyły się uroczystości upamiętniające tamte wydarzenia

81 lat temu, dokładnie 17 września 1939 roku Armia Czerwona napadła na Polskę. Dziś odbyły się uroczystości upamiętniające tamte wydarzenia.

1 września 1939 roku – jako pierwsi – zaatakowali nasz kraj Niemcy. Kilkanaście dni później, 17 września, granicę Polski przekroczyli sowieci.

– To były dwie napaści. W zupełnej zgodzie żołnierze niemieccy i tzw. radzieccy atakowali Polskę od zachodu i od wschodu – przypomniał historyk Piotr Boroń.

Polska była pierwszą ofiarą II wojny światowej. Podwaliny pod wybuch wojny rzucił pakt Ribbentrop-Mołotow, czyli w praktyce pakt Hitlera ze Stalinem – mówił historyk dr Marcin Paluch. Treść dokumentu oznaczała, że dwa mocarstwa chcą podzielić między siebie nasz kraj.

– Hitler i wojska niemieckie, gdyby nie miały układu Ribbentrop-Mołotow, nie wiadomo, czy w ogóle w 1939 roku by zaatakowały – zaznaczył dr Marcin Paluch.

Agresja sowietów była zemstą za naszą zwycięską Bitwę Warszawską sprzed 100 lat – mówił podczas dzisiejszych uroczystości rocznicowych w Wytycznie prezydent Andrzej Duda.

– Stalin nigdy tego nie zapomniał. Nie zapomniał tego wstydu, nie zapomniał tamtej przegranej, nie zapomniał tego, jak Polacy pędzili jego i jego żołnierzy. Ta zemsta była straszna, nieludzka, okrutna. Była ludobójcza – podkreślił Andrzej Duda.

Dążono do wymordowania polskiej inteligencji, a przez to do unicestwienia polskiego narodu w przyszłości. To wszystko się jednak nie udało.

– Nie da się zamordować marzącej o niepodległości Polski – zaznaczył prezes IPN dr Jarosław Szarek podczas uroczystości otwarcia wystawy „20-40-20”, czyli od Bitwy Warszawskiej do Katynia.

Wystawę od jutra będzie można oglądać w Centrum Edukacyjnym IPN.

– To był taki pomysł, żeby tutaj, w centrum Warszawy stworzyć, przypomnieć, odtworzyć las katyński, ożywić te postacie, które najpierw z dobrym skutkiem walczyły z bolszewikami w roku 20., a potem były bezlitośnie mordowane w dołach katyńskich – mówił dyrektor Biura Edukacji Narodowej Adam Hlebowicz.

Także dziś, w kolejną rocznicę agresji ZSRR na Polskę, upamiętniono śp. Wojciecha Ziembińskiego, głównego inicjatora budowy pomnika Poległym i Pomordowanym na Wschodzie. Przy monumencie odsłonięto tablicę poświęconą jego osobie.

– Był dla nas inspiratorem, popychał nas do bardzo wielu działań. Chcemy, żeby pamięć o nim nie zaginęła, a ponieważ on domagał się zadośćuczynienia od Rosji za zbrodnię popełnioną czynem ciągłym od 17 września 1939 roku do roku 1989, to przypomnienie tego jest szalenie ważne – powiedział prof. Wiesław Ja Wysocki, prezes Instytutu Józefa Piłsudskiego.

List do uczestników uroczystości w Warszawie skierował premier Mateusz Morawiecki. Odczytał go szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk.

– Ten żołnierz wolnej Polski wciąż toczył bój o suwerenność. Był orędownikiem prawdy i pełnej niepodległości. Te idee, którym poświęcił życie i za które tak wielu życie oddało – napisał w liście premier Mateusz Morawiecki.

Prawda historyczna o wydarzeniach sprzed 81 lat musi być pielęgnowana i przekazywana następnym pokoleniom tym bardziej, że zarówno przed laty, jak i dziś fakty dotyczące agresji sowietów są tuszowane. Na co nie możemy pozwolić – podkreślił dziś prezydent.

– Dzisiaj rosyjska, a wcześniej sowiecka propaganda, próbuje nazywać tamten brutalny atak sowieckiej agresji ochroną dla mieszkańców Białorusi, Ukrainy. Wszyscy doskonale wiemy, że to nieprawda – podsumował prezydent Andrzej Duda.

TV Trwam News

drukuj