fot. flickr.com

Polacy będą strajkować przez parlamentem Wielkiej Brytanii

Dziś ma odbyć się strajk Polaków przeciwko polityce władz w Wielkiej Brytanii. Polacy są uznawani za najbardziej pracowitych obcokrajowców na Wyspach. Poprzez swój protest chcą uzmysłowić Brytyjczykom, jak ważni dla ich gospodarki są imigranci, szczególnie Polacy pracujący na Wyspach.

Planowany strajk będzie jednodniowy. Zamiast do pracy, Polacy mają przyjść pod parlament. Polacy mieszkający w Londynie są jednak podzieleni w sprawie zasadności strajku.

– Nie czuję się dyskryminowany. Robię swoje. Może ktoś czuje się dyskryminowany, ale mnie to zbytnio nie interesuje – powiedział Polak pracujący na Wyspach.

– Nie do końca się z tym zgadzam. Wolałbym, żeby forma protestu była troszeczkę bardziej przemyślana – dodał jeden z Polaków.

– Uważam, że jest to dobry pomysł, ponieważ sama pracowałam w hotelu i Polki są bardzo źle traktowane przez wszystkich. Myślę, że to dobry pomysł, jeżeli nie zaszkodzi to nikomu – mówiła Polka pracująca w Wielkiej Brytanii.

– Nie wiem, czy to wypali, ponieważ dużo osób przyjechało tutaj pracować i boi się narazić, żeby pracodawca nie wyrzucił ich z pracy. Rozmawiałam w miejscu mojej pracy, na lotnisku Heathrow, gdzie pracuje dużo Polaków. Myślę, że dołączymy się do tego protestu – dodała Polka.

W internecie pojawił się także pomysł na akcję, która w założeniu ma przyćmić planowany na jutro strajk.

Organizatorzy nawołują, by tego dnia masowo oddawać krew, której brakuje w Wielkiej Brytanii. W ich argumentacji przebija się obawa o skutki protestu. Mówią bowiem, że krew ratuje życie, a strajk tylko może je zrujnować.

RIRM

drukuj