PiS chce wyjaśnień od premier ws. czerwonego telefonu

Politycy PiSu pytają rząd premier Ewy Kopacz o czerwony telefon między NATO a Rosją. Dziennik „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” poinformował, że NATO zainstalowało bezpośrednią linię komunikacyjną z dowództwem armii rosyjskiej.

To pierwszy taki kontakt od czasu zakończenia zimnej wojny. Inicjatywa – co warto podkreślić – wyszła od Niemiec zaniepokojonych lotami rosyjskich bombowców.

Poseł Michał Jach z sejmowej komisji obrony zwraca uwagę, że relacje pomiędzy NATO a Rosją zostały ustalone wiele lat temu.

Ekspert nie wyklucza, że Berlin  chce w ten sposób poprawić swoje relacje z Moskwą.

Polski rząd powinien wystąpić do Niemiec z prośbą o wyjaśnienie tej sytuacji. Jakie jest uzasadnienie decyzji, jaki cel temu przyświeca? W ogóle nie wyobrażam sobie, że polski rząd, jako członek NATO, nie został o tak ważnej decyzji poinformowany, że nie wie o co chodzi. To jest pytanie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, ewentualnie Ministerstwa Obrony – powiedział poseł Michał Jach.

W ubiegłym roku myśliwce NATO 400 razy reagowały na niezapowiedziane loty rosyjskich samolotów wojskowych.

Związek Radziecki i USA zainstalowały bezpośrednią linię komunikacyjną po kryzysie na Kubie w 1962 roku. Linia telefoniczna nazywana była czerwonym telefonem.

RIRM

drukuj