O uporze, który bywa cnotą

Patrząc wstecz na cały proces starań o zgodę na wejście Telewizji Trwam na MUX-1, trudno się nie uśmiechnąć, zachowując jednocześnie stosowny szacunek do powagi zagadnienia, zauważając melancholijnie – żeby w Polsce cokolwiek załatwić, to trzeba się nachodzić… Dzisiaj możemy wreszcie powiedzieć, nie z dumą, a z ulgą i radością – Bogu niech będą dzięki! Był to dla nas czas chyba trochę potrzebny, a z całą pewnością dobrze wykorzystany. Doświadczyliśmy oznak tak wielkiej solidarności i życzliwości różnych środowisk, jak też niespotykanego wręcz zmobilizowania się różnych osób, wyrażonego choćby w marszach poparcia czy też w przesłanych do Krajowej Rady wyrazach poparcia.

Nieodzowne wsparcie

Słowa wdzięczności kieruję do naszych biskupów, którzy poprzez oświadczenia Konferencji Episkopatu Polski, ale i osobiście w wieloraki sposób i zawsze jednoznacznie wspierali nasze starania, postrzegając Telewizję Trwam jako ważny głos w całokształcie medialnym w Polsce. Dziękuję kapłanom oraz braciom i siostrom w konsekracji zakonnej, którzy również głosem oświadczeń odpowiednich konferencji, a także mocną odsieczą modlitewną dawali znaki solidarności i poparcia, i przekonania, że tematy religijne mają większe prawo, by istnieć w sferze publicznej i medialnej.

Bóg zapłać różnym instytucjom, środowiskom naukowym, samorządowcom, środowiskom Rodziny Radia Maryja, wszystkim zwyczajnym – niezwykłym ludziom. Gdyby Wam na tym nie zależało, gdybyście nie mieli przekonania, że warto, że trzeba – sami nie znaleźlibyśmy dostatecznie dużo sił i motywacji, by trwać niezłomnie w przekonaniu, że ta telewizja ma funkcjonować w sposób profesjonalny i nowoczesny. Bez tego wsparcia nie byłoby możliwe uzyskanie koncesji na nieodpłatne udostępnienie Telewizji Trwam dla wszystkich naszych rodaków: wierzących i niewierzących.

W cywilizowanym społeczeństwie każdy człowiek ma prawo głosu, prawo do swojej opinii, może i powinien mówić głośno o swoich przekonaniach, nie tylko modlić się w kościele. Podziękowania należą się też Telewizji Polskiej, a szczególnie Panu Prezesowi Juliuszowi Braunowi, za inicjatywę wyjścia naprzeciw oczekiwaniom wielu milionów naszych rodaków. Dziękuję przedstawicielom mediów krajowych i zagranicznych za przekazywanie bieżących informacji o trudnościach, jakie napotykała trwale współpracująca ze zgromadzeniem redemptorystów Fundacja Lux Veritatis na drodze do wejścia na MUX-1. Dziękuję także współbraciom, na czele z Dyrektorem Radia Maryja. Gratuluję przekonania, motywacji, a także – i okazuje się, że czasem jest to cnota – uporu.

Mamy prawa

Szanowni Państwo, przekazywane w Telewizji Trwam treści mają swój określony charakter, nie są bezbarwne, i choć nadrzędnym wyznacznikiem jest głoszenie Dobrej Nowiny, a może właśnie z tego względu niekoniecznie muszą się wszystkim podobać. Ale przecież żyjemy w wolnym kraju. Mamy prawo nie tylko istnieć, ale wypowiadać głośno swoje poglądy, brać udział w debacie publicznej, zabiegać o wartości, do których jesteśmy przekonani. Zarówno w formie, jak i przekazywanych treściach nie widzę przekraczania granic, których jako media o charakterze katolickim przekraczać nie powinny. W tym przekonaniu utwierdzają mnie opinie osób, które z racji zajmowanych stanowisk są autorytetami. Spotykam się też z uwagami krytycznymi – słusznymi i merytorycznymi. Bogu dzięki za te słowa dyktowane zatroskaniem o rozwój tych dzieł.

Jak podchodzimy do pojawiających się raz po raz ewidentnych oznak niechęci czy wręcz insynuacji pod adresem środowiska Telewizji Trwam w wydawać by się mogło poważnych mediach? Choćby tuż przed jakże ważną i oczekiwaną chwilą rozpoczęcia nadawania na platformie cyfrowej ukazały się znów „sensacyjne” artykuły, które zapewne stawiały sobie za cel ukazanie opinii publicznej środowiska Telewizji Trwam w mrocznym świetle. Okazało się, że zainteresowanie tymi odgrzewanymi już kilkakrotnie newsami było praktycznie żadne. Cóż dziwnego, przecież w ciągu 12 lat od słynnego wówczas apelu byłego redemptorysty pracującego w Niemczech raz po raz znajduje się dziennikarz, który na wytartych już insynuacjach próbuje zaistnieć. Zazwyczaj więc nie reagujemy, nie polemizujemy, nie kierujemy spraw do sądu i zapewniam – nikt z nas nie ma z tego powodu stanu przedzawałowego. Zdajemy sobie jednakże sprawę, że niektóre informacje – świadomie nadinterpretowane, przeinaczane czy wręcz nadmuchiwane do balonu sensacji mogą rodzić w opinii publicznej niesłuszne domysły i podejrzenia. Choćby sprawa pożyczki udzielonej przez prowincję na rzecz Fundacji.

Solidarność procentuje

Insynuacje, iż wysokość udzielonej pożyczki świadczy, że zakon ma mnóstwo pieniędzy albo że pochodzą one z nieznanego, dziwnego wręcz źródła, są bardzo krzywdzące i świadczą o złej woli. Mam świadomość, że ta kwota wydaje się bardzo duża, ale to jest bilans finansowy obejmujący okres wielu lat. Bogu niech będą dzięki za wszystkich dobrych ludzi, ofiarodawców, którzy wspierają te dzieła. Przecież to dzięki Wam one funkcjonują. Nikt nie ukrywa, że koszty ich utrzymania są bardzo wysokie. Czy to jest jakaś tajemnica? W porównaniu z analogicznymi mediami kwoty te są przecież minimalne.

Sama prowincja redemptorystów nie byłaby w stanie utrzymać tych dzieł nawet przez krótki czas. Mamy zresztą na głowie również wiele innych przedsięwzięć pastoralnych, które wymagają wspierania w Polsce i za granicą, zwłaszcza na misjach. Dlatego też z anteny Radia słyszycie nasze pokorne prośby o pomoc na rzecz Radia Maryja i Telewizji Trwam oraz WSKSiM i wdzięczne słowa za okazane wsparcie. To dzięki Waszej ofiarności i przekonaniu, że jest to nasza wspólna sprawa i że pieniądze, które wpłacacie, nie są marnowane, że są przekazywane zgodnie z intencją, jest możliwe utrzymanie tych instytucji. Ta nasza wzajemna solidarność, dzielenie się, współodpowiedzialność jest wyrazem rozumienia wagi i znaczenia uczestnictwa w życiu Kościoła, udziału w ewangelizacji na taką miarę, jak mogę.

Doświadczenia ostatnich lat wskazują, że chyba jesteśmy jedną z najczęściej kontrolowanych instytucji w Polsce. Dlatego też, mając na uwadze potrzebę zapewnienia transparencji finansowej względem właściwych organów podatkowych, została przyjęta przed wielu laty forma pożyczek jako zgodny z obowiązującymi przepisami sposób przekazywania poszczególnych drobnych transzy, który uwzględniałby wolę ofiarodawców wpłacających swoje datki nie tylko na Radio Maryja, ale także na Telewizję Trwam czy WSKSiM. Przeprowadzone kontrole nie wykazały w tym względzie żadnych nieprawidłowości. Jeśli więc zajdzie w przyszłości taka potrzeba, aby przekazywać złożone ofiary na rzecz Telewizji Trwam bądź WSKSiM, to zostaną podjęte znów odpowiednie, sprawdzone działania. To już jest sprawa zwykłej księgowości. W tym względzie opieramy się na doradztwie fachowców. My sami raczej wolimy pozostać przy tym, co jest naszym charyzmatem – gorliwym opowiadaniu o Jezusie i Jego Dobrej Nowinie, o odkupieniu każdego człowieka.

Szanowni Państwo, wejście Telewizji Trwam na platformę cyfrową jest dla nas wielkim wydarzeniem. To także wyzwanie, któremu musimy podołać. Proszę Was o modlitwę za redemptorystów pracujących w Radiu Maryja i Telewizji Trwam, za pracowników, za dobrodziejów. Niech te dzieła rozwijają się i służą Kościołowi w Polsce jak najlepiej. Niech umacniają i jednoczą naszych rodaków przebywających poza Ojczyzną.

Maryjo, Gwiazdo Ewangelizacji, prowadź nas!

O. Janusz Sok CSsR prowincjał redemptorystów

drukuj