fot. twitter.com

Małopolska może stracić 126,9 mln euro z funduszy unijnych

Z powodu zbyt wolnego wydatkowania środków Małopolska może stracić 126,9 mln euro z funduszy unijnych. O swoich obawach mówił w piątek minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Marszałek regionu Jacek Krupa zapewniał wcześniej, że nie jest zagrożone ani jedno euro.

Fundusze pochodzące z Unii Europejskiej stanowią niemal połowę wydatków na inwestycje regionalne. Ich niewłaściwe rozdzielenie może doprowadzić do tego, że powrócą one do Brukseli. W takiej sytuacji rząd nie może nic zrobić.

Odpowiedzialność za rozdysponowanie tych środków spoczywa na marszałkach województw – podkreślił minister Jerzy Kwieciński.

– Jeżeli weźmiemy pod uwagę środki wydane, rozliczone przez poszczególne regiony, to proszę zobaczyć, z poziomem 11,5 proc. – a są to dane na koniec sierpnia tego roku – województwo małopolskie jest na czwartym miejscu od końca. Dołączyło niestety do tej grupy maruderów i jest wśród tych regionów, którym niestety grozi utrata środków. I to mnie najbardziej martwi, dlatego że bardzo mi zależy na tym, żeby regiony się rozwijały. A marszałkowie są takimi kapitanami i bardzo mi zależy na tym, żeby te statki nie osiadały na mieliźnie, żeby ten rozwój następował w sposób płynny – zaznaczył Jerzy Kwieciński.

Jak wynika z analizy ministerstwa, w skali kraju zagrożonych jest 1 mld 300 mln euro. Z tych środków można wybudować przykładowo ponad 5 tys. dróg lokalnych bądź nawet 170 km autostrad.

Najtrudniejsza sytuacja jest w województwach: świętokrzyskim, podlaskim oraz lubelskim. Tam zagrożone kwoty sięgają 100 mln euro. Te regiony znalazły się pod specjalnym monitoringiem Komisji Europejskiej.

Wyjątek stanowi województwo podkarpackie, które dwa lata temu było na 11 miejscu pod względem wykorzystania środków unijnych, a obecnie zajmuje druga lokatę.

RIRM

 

drukuj