fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Łódź: Zarzuty dla pięciu urzędniczek w związku z Amber Gold

Zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych związanych z postępowaniami dotyczącymi Amber Gold i powiązanych z nią spółek, usłyszały w Prokuraturze Regionalnej w Łodzi trzy urzędniczki z Pierwszego Urzędu Skarbowego w Gdańsku oraz dwie z Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Jak podał w piątek rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi Krzysztof Bukowiecki, zarzuty postawiono w sprawie, której przedmiotem jest badanie prawidłowości funkcjonowania organów państwowych w związku z działalnością spółki Amber Gold.

O niedopełnienie obowiązków służbowych, m.in. nieprawidłowe postępowanie wobec Amber Gold oraz podmiotów związanych z tą spółką, w tym o niezweryfikowanie przekazywanych przez nią dokumentów rejestracyjnych oraz spóźnione otwieranie dla tychże podmiotów obowiązków podatkowych, podejrzane są trzy pracownice Pierwszego Urzędu Skarbowego w Gdańsku.

Zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych w związku z postępowaniami dot. cofnięcia i zawieszenia koncesji na wykonywanie przewozów lotniczych przez spółki Jet Air oraz OLT Express Regional usłyszały też dwie pracownice Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) – w tym dyrektor Departamentu Rynku Transportu Lotniczego ULC. Wcześniej – w maju br. – podobne zarzuty przedstawiono jeszcze jednej urzędniczce z ULC, która obecnie pozostaje pod nadzorem policji. Wobec wszystkich podejrzanych zastosowano poręczenie majątkowe.

Pięć urzędniczek dołączyło do pokaźnego grona osób, które już wcześniej usłyszały zarzuty związane z prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi wielowątkowym śledztwem dot. Amber Gold. Należy do niego także dwoje funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku podejrzanych o niewłaściwe prowadzenie i nadzorowanie operacyjnego rozpoznania dotyczącego spółki.

Odrębne dwa postępowania prowadzone są w sprawie współdziałania we wprowadzeniu w błąd klientów Amber Gold i doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem – zarzuty postawiono do tej pory pięciu osobom – oraz w kwestiach dot. prawidłowości działania spółek lotniczych związanych ze spółką Amber Gold – zarzuty usłyszeli prezes i członek zarządu OLT Express Regional.

Według Krzysztofa Bukowieckiego, we wszystkich trzech postępowaniach czynności dowodowe są wciąż prowadzone.

Amber Gold – firma powstała na początku 2009 r. – miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 r. ogłosiła likwidację; tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Według śledczych, szef firmy Marcin P. i jego żona Katarzyna oszukali w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Proces Marcina P. i jego żony trwa od marca 2016 roku przed gdańskim sądem.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

Głośno o sytuacji spółki Amber Gold zrobiło się w lipcu 2012 r., kiedy linie OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe – zawieszono wówczas wszystkie rejsy regularne przewoźnika, a następnie spółka poinformowała, że wycofuje się z inwestycji w linie lotnicze. Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. W połowie sierpnia 2012 r. upadłość ogłosiła spółka Amber Gold. Tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

PAP/RIRM

drukuj