fot. flickr.com

Lany poniedziałek świętem kobiet i życia

Zgodnie z polską tradycją wielkanocną lany poniedziałek jest dniem życia i uroczystością wszystkich kobiet. Szczególną okazję do świętowania mają dzieci, będące symbolem życia, a także panie, które wydały bądź wydadzą potomstwo na świat.

Według tradycji polskiej wszystkie kobiety otrzymują w tym dniu kolędę. Najczęściej przyjmuje ona formę jajka. Tymi, którzy odpowiadają za ich przygotowanie są mężczyźni, pracujący w grupach kolędowych. W miastach panie obdarowywano jajkami ze złota. Symbolizowały one milczenie w przeciwieństwie do srebra, które jest mową.

Jak podkreśla dr Aldona Plucińska, etnograf, w poniedziałek wielkanocny obdarowywane są również dzieci, będące symbolem życia.

W tym dniu dzieci idą do swoich rodziców chrzestnych, co jest kolejnym bardzo ważnym elementem tradycji lanego poniedziałku. Chrzestni obdarowują pociechy, będące symbolem życia, kolędą – w przeszłości najczęściej przybierały one formę jajka. (…) Dziecko uczyło się przy okazji, że z takiego jajka wykluwa się pisklę, które potem staje się dorosłą np. kwoką – mówi dr Aldona Plucińska.

Etnograf zwraca również uwagę na mało znaną tradycję uderzania dziewcząt gałązkami po kostkach.

Są też miejsca, gdzie zgodnie z zasadą życie – życiu, chłopcy z grup kolędniczych będą uderzać dziewczęta po kostkach. Stąd też te długie buty. Gałązka, którą się uderza, jest symbolem życia. Chodzi zatem o przekazywanie życiu, jakim jest kobieta, potężnej siły – dodaje dr Plucińska.

Tradycja śmigusa – dyngusa nie zakłada bezmyślnego atakowania drugiej osoby wodą. Dr Aldona Plucińska podkreśla, że nie chodzi w tym dniu o akty wandalizmu, ale o pokrapianie.

Jest to cały rytuał, kiedy grupa śmigusiarzy wędruje od domu do domu. Idą i wygłaszają, czy też wyśpiewują, oracje. Będą one różne w innych zakątkach naszego kraju. Dochodzą do bramy, śpiewają, na co odpowiada gospodarz – ojciec córki – który wychodzi przed próg, domostwo. Zaprasza przy tym wielkim, staropolskim ukłonem do domu, zdejmując okrycie głowy, kapelusz, czapkę maciejówkę. Śmigusiarze wchodzą i przed drzwiami mama wraz z córką obdarowują ich po raz pierwszy kolędą. (…) Po takim obdarowaniu grupa śmigusiarzy wchodzi do domu. Następuje obtańcowywanie mamy córki. Następnie dopiero goście tańczą z tą panną, którą grupa kolędnicza przyszła pokropić – tłumaczy etnograf.

RIRM

drukuj