fot. PAP/Leszek Szymański

Kolejne nieprawidłowości finansowe w KOD

Członkowie Komitetu Obrony Demokracji ujawnili portalowi Onet.pl, że część pieniędzy z publicznych kwest nie trafiła na konto KOD. Co więcej wciąż nie ma 19 z 21 protokołów ze zbiórek. Portal ujawnił też, że zawyżano wysokość faktur, a partie polityczne opozycji płaciły duże sumy za tzw. wejście na scenę na wiecach i manifestacjach.

Politycy zaprzeczają mimo, że informacje te pochodzą wprost od członków zarządu KOD, którzy mieli wgląd w finanse.

Zarząd Główny Komitetu zapowiedział, że zawiadomi prokuraturę w sprawie nieprawidłowości finansowych i zaginionych pieniędzy ze zbiórek publicznych.

Można mówić o „wojnie domowej” w ruchu, który nie ma silnego przywództwa – ocenia dr Michał Kuź, politolog.

– W przypadku takich ruchów politycznych, finanse często wyglądają bardzo chaotycznie i w takiej „mętnej wodzie” niektórzy działacze lubią „łowić ryby”. Później, jeśli ruch nie przekształci się w coś bardziej trwałego, to następuje wojna wewnętrzna. Wszyscy wyciągają na siebie rozmaite „kwity” i ruch się rozpada – zauważa dr Michał Kuź.

Przypomnijmy: na początku roku media ujawniły,  że pieniądze ze zbiórek trafiały do firmy lidera KOD Mateusza Kijowskiego i jego żony. Chodziło o faktury na ponad 91 tys. zł.

Portal opisał także kontrowersje wokół organizacji  marszu 11 listopada. Jedna z firm, zajmująca się m.in. nagłośnieniem, zarobiła blisko 65 tys. zł. za obsługę techniczną jednego wydarzania.

RIRM

drukuj