fot. Ewa Sądej / Nasz Dziennik

Kolejna tura rozmów polsko-rosyjskich

W czwartek w Gdańsku odbędzie się kolejna tura rozmów polsko – rosyjskich ws. zezwoleń na prowadzenie transportu drogowego. Pod koniec stycznia polskim przewoźnikom wygasają dotychczasowe zezwolenia.

Spór ze stroną rosyjską dotyczy interpretacji przepisów. Chodzi o limity na przewóz towarów z tzw. krajów trzecich, które są transportowane polskimi ciężarówkami.

Rosjanie podobnymi regulacjami chcą objąć również towary wyprodukowane w Polsce przez zachodnie koncerny.

Jerzy Szmit, wiceminister infrastruktury i budownictwa podkreśla, że wprowadzone przez Rosję uregulowania mogą spowodować wykluczenie polskiego transportu z rynku rosyjskiego i poważne konsekwencje gospodarcze.

– Mamy sytuację, w której Rosjanie chcą sztucznie zaliczać przewóz towarów z Polski w przypadku, gdy zostały wyprodukowane przez zagraniczne firmy, do kategorii przewozów tzw. krajów trzecich. Oznacza to, że przewozy trafią do tej kategorii, która przez Rosjan jest bardzo ograniczana. Uregulowania te tak naprawdę ograniczają nie tylko polski transport na obszarze Federacji Rosyjskiej, ale również obecność polskich towarów, których, np. przewóz w wyniku tych regulacji będzie drożej kosztował, ponieważ będą go musieli przewozić przewoźnicy z Niemiec czy Francji – powiedział Jerzy Szmit.

Zasady realizowania przewozów drogowych pomiędzy Polską a Federacja Rosyjską, w tym tranzytu do krajów trzecich, określa umowa międzyrządowa z 1996 r.

W grudniu zeszłego roku prezydent Władimir Putin wydał jednak dekret o zakazie przewożenia przez Rosję towarów objętych embargiem. Obowiązuje on również w przypadkach, gdy mają one trafiać dalej, np. do Kazachstanu.

RIRM

drukuj