fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

KE przedstawi propozycje zmian dot. bezpieczeństwa gazowego

Komisja Europejska ma dziś przedstawić propozycje regulacji zwiększających bezpieczeństwo gazowe. Dzięki nim Rosji ma być trudniej rozgrywać między sobą państwa Unii Europejskiej, a powtórka z kryzysu gazowego z 2009 roku będzie niemożliwa.

Podstawą zmian mają być dwa akty prawne: rozporządzenie w sprawie środków zapewniających bezpieczeństwo dostaw gazu oraz decyzja dotycząca mechanizmu wymiany informacji w sprawie umów międzyrządowych w dziedzinie energii.

Z projektu dokumentów wynika, że KE chce zrealizowania wglądu w umowy międzyrządowe jeszcze przed ich zawarciem. To jeden z głównych postulatów na jakich zależało Polsce.

Poseł Maks Kraczkowski, wiceprzewodniczący sejmowej komisji gospodarki i rozwoju, zauważa, że kryzys  z 2009 roku udowodnił, jak łatwo padamy jako sojusz polityczny i gospodarczy ofiarą zakulisowych działań  dostawcy gazu.

– Tym razem Komisja Europejska, wyciągając wnioski również z Nord Streamu 2, który był niezgodny z europejską polityką energetyczną, postanowiła doprecyzować kwestie związane z kontraktacją paliw, w tym wypadku paliwa gazowego. Postanowiła również narzucić pewne ramy dotyczące współpracy i budowania wydaje się ściślejszych polityk państw europejskich tak, żeby z perspektyw odbiorcy gazu istniała możliwość bardziej jawnego, bardziej czytelnego kontraktowania surowca – mówi poseł Maks Kraczkowski.

Z analizy KE wynika, że ceny gazu w krajach bałtyckich, Europie Wschodniej i Środkowej są o 23 procent wyższe niż w zachodnich państwach UE. KE szacuje, że ich obniżka mogłaby przynieść oszczędności od 1,3 do 1,7 mld euro rocznie.

Do tej pory KE mogła przeglądać międzyrządowe umowy gazowe dopiero po ich zawarciu. Ich przedstawianie do oceny przed podpisaniem było możliwe, ale na zasadzie dobrowolności. W efekcie do tej pory taka sytuacja nie miała miejsca.

RIRM

drukuj