fot. PAP/Radek Pietruszka

Fiasko nocnych rozmów z protestującymi lekarzami

Nocne rozmowy lekarzy rezydentów z przedstawicielami rządu zakończyły się fiaskiem. Medycy znów prowadzą głodówkę.

Wczoraj wieczorem lekarze rezydenci zdecydowali, że po raz kolejny przerwą protest głodowy na czas rozmów z rządem. Tak też się stało. Delegacja udała się na spotkanie do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Podczas rozmów obecni byli: minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, minister Beata Kempa oraz szef Komitet Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk. Zabrakło – zdaniem lekarzy rezydentów – premier Beaty Szydło.

Po trwającym około 1,5 godziny spotkaniu minister Henryk Kowalczyk powiedział, że rząd jest zdeterminowany do tego, aby zwiększyć nakłady na służbę zdrowia do 6 proc. PKB. Także minister zdrowia Konstanty Radziwiłł podkreślił, że 3 z 5 mld zł z nadwyżki budżetowej zostało przesunięte do tego obszaru. Minister Beata Kempa zapowiedziała z kolei, że rząd zaprasza lekarzy rezydentów do prac w zespole ds. służby zdrowia, jednak warunkiem jest zakończenie protestu.

Lekarze rezydenci z wyników rozmów nie byli jednak zadowoleni. Po spotkaniu wznowili protest głodowy.

Jesteśmy upokorzeni. Już nie damy się naciągać i manipulować. Wierzyliśmy i ufaliśmy, ale już nie wierzymy i nie ufamy – powiedział po rozmowach Łukasz Jankowski z Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Ich zdaniem czarę goryczy przelało niepojawienie się na spotkaniu premier Beaty Szydło. Wcześniej protestujący złożyli w kancelarii premiera list do premier, informujący o odmowie udziału we wspólnym zespole, który miałby wypracować rozwiązania w służbie zdrowia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj