fot. PAP/Darek Delmanowicz

Blisko 5 mln uczniów rozpoczyna rok szkolny

Ministerstwo Edukacji Narodowej stopniowo wprowadza gruntowne zmiany w systemie edukacji. Reformę krytykuje jednak Związek Nauczycielstwa Polskiego. Dziś – w dniu, w którym nowy rok szkolny rozpoczyna blisko 5 mln uczniów – nauczyciele ze związku przeprowadzą protest, który tłumaczą obawą przed zwolnieniami.

W miejsce gimnazjów pojawią się ośmioletnie szkoły podstawowe. Ponadto wydłuży się czas edukacji w szkołach średnich – będą czteroletnie licea ogólnokształcące, pięcioletnie technika i dwustopniowe szkoły branżowe.

Związek Nauczycielstwa Polskiego obawia się, że zmiany doprowadza do zwolnienia nawet 10 tys. nauczycieli. Dlatego związkowcy będą dziś protestować przed gmachem ministerstwa edukacji w Warszawie.

Przedstawiciele resortu edukacji zapewniają, że zmiana struktury szkół nie spowoduje zwolnień wśród pedagogów. Jak przyznała wiceminister edukacji narodowej Marzena Machałek, do obsadzenia będzie ponad 10 tys. nowych etatów.

– W ciągu dwóch lat będzie zapotrzebowanie na 6 tys. etatów. Jest jeszcze inna rzecz – zmieniamy ramowe plany nauczania, więc będzie więcej godzin. To są dwie godziny w przyszłym roku i cztery w następnym – wynika z tego ponad 4 tys. etatów nauczycielskich, czyli mamy już ponad 10 tys. więcej etatów. Oczywiście, to nie jest tak „jeden do jednego” etat-nauczyciel, wiemy o tym, ale to jednak stanowi dużo więcej nauczycieli w systemie, którzy zostają, niż to, co mogłoby się wydarzyć, gdyby nie było reformy edukacji – podkreśliła wiceminister edukacji.  

 Premier Beata Szydło ma poinformować dziś o podwyżkach dla nauczycieli. Minister Edukacji Anna Zalewska zapowiedziała, że wzrost wynagrodzeń pedagogów będzie rozłożony na trzy lata. Uposażania nauczycieli mają być wyższe o 15 proc. Na ten cel ma być przeznaczone ponad 1 mld zł.

RIRM

drukuj