Belgia zabije chore dzieci?

Już 13 lutego Izba Deputowanych Belgii rozstrzygnie, czy kraj ten zalegalizuje eutanazję chorych dzieci. Choć głosowanie pierwotnie zaplanowane było na maj, rządzący przyspieszyli go aż o trzy miesiące. Powód? Rosnący wciąż sprzeciw społeczeństwa wobec forsowanego rozwiązania. Ludzie coraz bardziej dostrzegają, że dostępna eutanazja łatwo wymyka się spod kontroli.

– Jeżeli raz złamie się tabu dotyczące zabijania, szkody mogą być nieodwracalne – podkreśla lekarz Benoit Beuselinck, którego cytuje portal lifesitenews.com. W minionym tygodniu 38 belgijskich naukowców – pediatrów wystosowało apel, by Izba Deputowanych odrzuciła pomysł dopuszczenia eutanazji na chorych dzieciach. Wykazali, że nie istnieją żadne racjonalne powody, by wprowadzić tego rodzaju zmiany w prawie.

Przypomnijmy, że także 61 członków Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy z kilku krajów i partii politycznych podpisało „pisemne oświadczenie” w sprawie ustawy, która depenalizuje eutanazję dzieci w Belgii.

Sygnatariusze dokumentu zwracają uwagę, że Belgia jest w błędzie, myśląc, że „dzieci są zdolne do wyrażenia świadomej zgody na eutanazję i mogą zrozumieć głębokie znaczenie i konsekwencje takiej decyzji”. W dokumencie podkreślono, że Belgia „zdradza najbardziej chore dzieci, a one czują, że ich życie nie ma żadnej wartości…”. Dokument można znaleźć na stronie internetowej www.euthanasiestop.be, gdzie swoje opinie publikują także belgijscy lekarze i naukowcy, którzy sprzeciwiają się eutanazji.

Apel o modlitwę i post wystosował do wiernych tego kraju ks. abp André-Joseph Léonard. Prymas Belgii ma nadzieję, że uda się w ten sposób poruszyć sumienia prawodawców.

Dzień przed głosowaniem w sprawie eutanazji dzieci, w Belgii odbędzie się polityczna debata na ten temat.

Małgorzata Pabis

drukuj