fot. TV Trwam News

B. Kownacki: Polska armia potrzebuje nowoczesnych śmigłowców

Polska armia potrzebuje takich śmigłowców, które będą spełniały wymagania wojsk oraz takich, które będą możliwie szybko dostarczone na potrzeby sił zbrojnych – powiedział wiceminister Bartosz Kownacki. Wiceszef resortu obrony narodowej w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam omówił kwestię zakupów śmigłowców dla polskiej armii.

Bartosz Kownacki podkreślił, ze Ministerstwo Obrony Narodowej będzie kupowało śmigłowce dla poszczególnych grup w kilku postępowaniach, w zależności od potrzeb armii.

– Jeśli coś jest od wszystkiego, to jest do niczego […] MON będzie kupowało, ale w różnych postępowaniach takie śmigłowce, które są potrzebne dla wojsk specjalnych. Nie chciałbym, aby poszedł taki komunikat, że my śmigłowców nie będziemy kupowali […] Nie chcemy budować wspólnej platformy dla śmigłowców wielozadaniowych. To ma kilka konsekwencji. Można zakupić dobre śmigłowce dla wojsk specjalnych, dobre śmigłowce dla zwalczania zagrożeń na morzu i dobre śmigłowce dla transportu żołnierzy. Każda z tych sekwencji, każda z tych grup będzie sama w sobie znacznie tańsza, bo one nie muszą być przerabiane, dostosowywane na potrzeby innych rodzajów – wskazywał wiceszef MON.

Śmigłowce uderzeniowe są tą grupą śmigłowców, których zakup należy szczególnie wziąć pod uwagę – zaznaczył wiceminister obrony narodowej.

– To jest kolejna grupa śmigłowców, które należy kupić. Dzisiaj mamy śmigłowce Mi-24. To jest dobra konstrukcja, ale konstrukcja, do której nie do końca jest dzisiaj uzbrojenie, gdyż jest to konstrukcja rosyjska. W związku z tym trzeba myśleć o nowym rodzaju śmigłowca uderzeniowego – powiedział Bartosz Kownacki.    

Wiceszef resortu obrony zwrócił uwagę, że przy zakupie śmigłowców najważniejsza jest ich jakość, a nie cena.

– Każdy, kto ma troszeczkę pojęcia o tym, jak przebiega nowoczesny konflikt, wie, że jeśli nie mamy obrony przeciwpowietrznej, to taki śmigłowiec, który kosztuje ogromne pieniądze, bo to jest kilkaset milionów złotych, tak naprawdę może utrzymać się w powietrzu przez kilka minut. […] Tak trzeba myśleć o śmigłowcach uderzeniowych. […] Co z tego, że kupimy np. 32 śmigłowce za kwotę ok. 10 mld złotych, jeśli one swoją zdolność niezbyt długo będą mogły utrzymać, dlatego że bardzo łatwo mogą być strącone. Myślimy o tym, żeby to był sprzęt jak najlepszy – akcentował wiceminister Kownacki.

Pytany o postępy w sprawie zakupów śmigłowców dla polskiej armii, wiceszef MON podkreślił, że postępowania prowadzone są bardzo szybko, w przeciwieństwie do postępowań, prowadzonych za rządów PO-PSL.

– Jesteśmy w trakcie postępowania. Procedujemy niezwykle sprawnie, niezwykle szybko. Nie będzie tak, jak to było za rządów poprzedników. […] Sprawa śmigłowców toczyła się w Polsce od 2008 roku. To było siedem lat generowania potrzeb, zapytań, procedur, zanim rząd PO wydobył z siebie zamówienie na 50 śmigłowców. My tak nie będziemy procedowali. Procedujemy znacznie szybciej. W przyszłym roku będą już rozstrzygnięte postępowania na pierwsze śmigłowce. […] To będą śmigłowce dla wojsk specjalnych i śmigłowce z zadaniami morskimi. To będzie 10-12 śmigłowców – wyjaśnił Bartosz Kownacki.

Wiceminister Bartosz Kownacki zwrócił również uwagę na problem, który pojawia się podczas postępowań dotyczących zakupów sprzętu dla armii. Chodzi o wymagania, które stawiają wojskowi.

 – W postępowaniach, które są toczone w Polsce od wielu lat, jest dziwna prawidłowość i jej chcemy uniknąć, że w wyniku analiz, ocen, wojskowi wpisują takie wymagania, że później okazuje się, iż takiego sprzętu nie ma. Okazuje się, że ilość wpisanych wymagań, skopiowana z poszczególnych modeli, powoduje, że tworzy się jakiś abstrakcyjny model przyszłości, który w ogóle nie funkcjonuje. Tak zresztą było przy śmigłowcach Caracal – przypomniał wiceszef MON.

Całość programu „Polski punkt widzenia” z udziałem wiceministra Bartosza Kownackiego dostępna jest [tutaj]

RIRM

drukuj