fot. pl.wikipedia.org

Audyt w ZCh Police: za prywatne wydatki płacono służbowymi kartami

Wizyty w klubach ze striptizem, zegarek za prawie 50 tys. zł oraz delegacje w spa – to tylko niektóre wydatki z kart służbowych poprzedniej ekipy Zakładów Chemicznych Police.

O sprawie poinformował na antenie Radia Szczecin nowy prezes spółki Wojciech Wardacki. Zaznaczył, że nieprawidłowości dotyczą wąskiego grona wysoko postawionych osób.

Wojciech Wardacki zwrócił uwagę, że jeszcze za czasów poprzedniego rządu powstał wewnętrzny audyt dotyczący używania służbowych kart kredytowych. Jednak jak dodał, poprzedni prezes schował go do szuflady.

Zaskoczenia sprawą nie kryje poseł PiS-u Michał Jach, szef sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

– Słyszałem o różnych nadużyciach, o różnych działaniach zarządów spółek Skarbu Państwa podczas rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, ale w tym przypadku są to wyjątkowo szokujące informacje. Wiedziałem, że członkowie zarządu mieli karty kredytowe, gdzie był miesięczny limit 30 tys. złotych. Każdy, kto posiadał taką kartę, mógł wydać miesięcznie w ramach tzw. funduszu reprezentacyjnego 30 tys. złotych. Natomiast tutaj była jedna karta na 100 tys. – mówi poseł Michał Jach.  

Grupa Azoty Zakłady Chemiczne Police, wchodząca w skład Grupy Azoty, jest największą w regionie zachodniopomorskim spółką giełdową. Łącznie Police zatrudniają ok. 2400 pracowników.

RIRM

drukuj