Bandyta porzucił brewiarz

Brewiarz przy kontenerze na odpady znalazł w Suwałkach pracownik
budowlany. Nie ma on widocznych śladów zniszczenia. Znalazca zawiózł modlitewnik
do swojego domu w miejscowości Wiżajny i oddał miejscowemu księdzu podczas
kolędy. Kapłan zorientował się, że brewiarz może należeć do pobitego niedawno w
Suwałkach ks. Stanisława Wysockiego i nawiązał z nim kontakt. Kiedy ks. Wysocki
obejrzał modlitewnik, natychmiast zidentyfikował go jako swoją własność, którą
utracił wskutek bandyckiego napadu. O odnalezieniu brewiarza powiadomiono
również suwalską policję. Po jego oględzinach funkcjonariusze oddali go księdzu.

Prokuratura Rejonowa w Suwałkach prowadzi dochodzenie w sprawie brutalnego
napadu na prezesa Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej. Postępowanie
przygotowawcze, dla potrzeb przyszłego śledztwa w tej sprawie, kontynuuje
suwalska policja. – Podstawą do rozpoczęcia dochodzenia o przestępstwo z kodeksu
karnego dotyczące uszkodzenia ciała są materiały dowodowe zebrane w tej sprawie
przez policję. Prokurator na bieżąco zleca policji czynności, które uważa za
potrzebne – mówi prokurator Małgorzata Kozłowska-Szmigiero z suwalskiej
prokuratury rejonowej. Policja sporządziła rysopis sprawcy brutalnego napadu na
księdza. – Przesłuchujemy świadków, sprawdzamy i zabezpieczamy dowody. Mogę
potwierdzić, że brewiarz, który został zabrany księdzu podczas napadu, odnalazł
pewien mężczyzna – relacjonuje Edyta Kimera, rzecznik Komendy Miejskiej Policji
w Suwałkach. – Jednak dla dobra śledztwa nie mogę udzielić innych informacji –
dodaje.

Do brutalnego pobicia ks. prałata Wysockiego doszło 10 grudnia ub.r. w
Suwałkach. Sprawca chwycił duchownego za szyję, przewrócił i bił po głowie.
Ofiara z ranami głowy trafiła do suwalskiego szpitala, gdzie była leczona przez
kilka dni.

Adam Białous

drukuj