Wpisy

[NASZ DZIENNIK] Następcy czerwonych zbrodniarzy

Gdy nie rozumiemy, co się obecnie dzieje, warto sięgnąć do historii. Wszak jest ona „nauczycielką życia”, co już dawno stwierdzili starożytni. Zdobycie i utrwalenie władzy odbywa się nie tylko drogą przemocy, ale w początkowej fazie to ona jest najważniejsza. Stosowanie terroru wymaga odpowiednich narzędzi – instytucji, organizacji, służb i formacji. Na przykładzie Polski „ludowej” (1944-1989) można dość dobrze prześledzić ten proceder, jak odgórnie, przy pomocy czynników zewnętrznych (w tym przypadku sowieckich) przeprowadzono przejęcie, ustanowienie i utrwalenie tego, co eufemistycznie nazwane zostało „władzą ludową” – wskazuje historyk Leszek Żebrowski na łamach „Naszego Dziennika”. 

Prof. G. Kucharczyk w Radiu Maryja: Gdy będziemy nauczać wybrakowanej historii, to będziemy prowadzić politykę edukacyjną kształcącą pokolenia mniej odporne na fałsz propagandowych ujęć historii Polski

Gdy będziemy nauczać fałszywej, bo wybrakowanej historii, to będziemy prowadzić politykę edukacyjną kształcącą pokolenia mniej odporne na fałsz propagandowych ujęć historii Polski. W konsekwencji ci przyszli wyborcy podejmować będą błędne, fałszywe decyzje o Polsce – mówił prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja.

Akademickie Kluby Obywatelskie wzywają min. edukacji do zaniechania szkodliwych zmian w podstawach programowych

Akademickie Kluby Obywatelskie wskazują, że zakres zmian przedstawiony w ramach tzw. prekonsultacji sprawia wrażenie, jakby aktualne kierownictwo Ministerstwa Edukacji Narodowej zmierzało do ograniczenia możliwości kształcenia się młodych pokoleń Polaków. W zmianach widać pewien „klucz”, polegający m.in. na usuwaniu treści przypominających o heroicznych kartach polskiej historii.

Prof. M. Ryba o proponowanych zmianach w edukacji: Idziemy w kierunku rewolucji, chaosu i to nas bardzo martwi

Komu przeszkadza wychowanie patriotyczne i uczenie najnowszej historii? Możemy się tylko domyśleć. Przeszkadza to postkomunistom, którzy mają się czego wstydzić, jeśli chodzi o okres PRL-u. Przeszkadza to też rewolucjonistom, którzy nie chcą uczyć Polaków historii, czyli pewnej mądrości, zwłaszcza jeśli mówimy o najnowszych dziejach – powiedział prof. Mieczysław Ryba w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.

Prof. J. Żaryn: Jeśli Ukraina chce być dzisiaj państwem europejskim oraz zamierza szukać sprawiedliwości wobec tego, co obecnie ją spotyka, to musi rozliczyć się ze swoją własną przeszłością, musi potępić akty ludobójstwa

Prawda, która dzisiaj powinna kilkukrotnie wybrzmieć z ust przywódców Ukrainy, jest dla samej Ukrainy bardzo ważna, dlatego że państwo ukraińskie w tej chwili walczy z Rosją, która dokonuje aktów ludobójczych na narodzie ukraińskim. Ukraińcy sami doświadczają tego, czego my doświadczyliśmy z rąk ukraińskich nacjonalistów. Jeśli Ukraina chce być dzisiaj państwem europejskim oraz zamierza szukać sprawiedliwości wobec tego, co obecnie ją spotyka, to musi rozliczyć się ze swoją własną przeszłością, musi potępić akty ludobójstwa, które były zjawiskiem realnym i rzeczywistym w latach II wojny światowej, a których my, Polacy, byliśmy ofiarami – mówił prof. Jan Żaryn, dyrektor Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba o akcji #ToNieNaszaWojna: Każda wojna, która toczy się bezpośrednio u naszych granic, jest naszą wojną. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to niczego nie rozumie z geopolityki

Każda wojna, która toczy się bezpośrednio u naszych granic, jest naszą wojną. Równie dobrze możemy sobie wyobrazić jakikolwiek niepokój na Słowacji, w Czechach, a nawet w Niemczech, na Białorusi czy Litwie. To zawsze będzie nasza wojna. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to niczego nie rozumie z geopolityki. To nie są czasy pierwszych wieków średniowiecza, kiedy można było nie wiedzieć, co się dzieje u sąsiada (…). Dzisiaj, jeśli weźmiemy przykładowo szybkość lotu rakiety czy samolotu, to są to minuty w sensie odległości. To jest tak blisko, że jeśli ktoś nie tworzy sobie stref bezpieczeństwa w tzw. buforach, to jest samobójcą i chce zaprosić ewentualnego agresora, i chce rozstrzygać bitwy pod Warszawą, a nie pod Kijowem czy Charkowem. Trzeba się uczyć trochę historii. Jeśli przegraliśmy na Zaporożu albo pod Wilnem, to potem mieliśmy wojska pod Warszawą. Tak było w historii – mówił prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.