fot. PAP

Zwycięstwo Polaków po pięciosetowym thrillerze

Polscy siatkarze zrobili poważny krok w stronę awansu do najlepszej „szóstki” mistrzostw świata. Dziś w łódzkiej atlas Arenie białoczerwoni po pięciosetowym thrillerze pokonali reprezentację Iranu 3:2 (25:17, 25:16, 24:26, 19:25, 16:14) w swoim trzecim meczu drugiej rundy turnieju.

Dzięki tej wygranej podopieczni Stephane’a Antigi utrzymali pozycję wicelidera grupy E. Na swoim koncie mają obecnie 14 punktów i o jedno oczko wyprzedzają reprezentantów Stanów Zjednoczonych oraz o dwa ekipę Iranu. Aby być pewnym awansu do kolejnej fazy turnieju, Polacy w jutrzejszym meczu z Francją muszą ugrać przynajmniej dwa sety.

I set

Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej gry punkt za punkt (3:3, 6:6). Po stronie polskiego zespołu wyróżniał się Mariusz Wlazły, który świetnie spisywał się zarówno na zagrywce jak i w ataku, natomiast wśród Irańczyków z dobrej strony pokazał się Mojtaba Mirzajanpour. Na pierwszą przerwę techniczną obie drużyny schodziły przy jednopunktowym prowadzeniu Persów po udanym ataku Farhada Ghaemiego (7:8). Jednak im dłużej trwał set, tym lepszą siatkówkę, zwłaszcza w elementach – zagrywki i bloku, prezentowali biało-czerwoni, odskakując rywalom na kilka oczek (12:9, 14:10). Goście nie potrafili w żaden sposób przeciwstawić się znakomicie grającej reprezentacji Polski i w efekcie na kolejnej przymusowej przerwie przegrywali już różnicą sześciu punktów (10:16). Po powrocie na parkiet Polacy cały czas utrzymywali bezpieczną przewagę, a w końcówce udało im się ją jeszcze powiększyć (119:13, 22:15). Świetne zagrywki Michała Winiarskiego, efektowne zbicia Wlazłego oraz zaskakująca kiwka w wykonaniu Pawła Zagumnego pozwoliły naszym siatkarzom na zdecydowany triumf w tej części meczu – 25:17.

II set

Druga odsłona spotkania zdecydowanie lepiej rozpoczęła się dla biało-czerwonych, którzy niesieni ponad 11-tysięcznym dopingiem kibiców wykonali kilka efektownych akcji. Po przesuniętej krótkiej Piotra Nowakowskiego i skutecznej kontrze Wlazłego było już 8:4. Podopieczni Stephane’a Antigi spisywali się znacznie lepiej w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, co pozwalało kontrolować im grę (10:6, 14:9). Znakomite zawody rozgrywali zwłaszcza Michał Winiarski i Michał Kubiak, którzy kończyli piłki nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Z każdą kolejną akcją przewaga biało-czerwonych systematycznie rosła, a Persowie nie mieli kompletnie pomysłu na zatrzymanie rozpędzonych Polaków (17:10, 20:12). Ostatecznie nasza drużyna zwyciężyła w drugiej partii 25:16, a w pewnym momencie prowadziła nawet różnicą jedenastu oczek. Seta zakończył atakiem po prostej Mariusz Wlazły.

III set

W trzecim secie biało-czerwoni kontynuowali swoją dobrą grę. Dzięki kapitalnej postawie Winiarskiego i Wlazłego nasi siatkarze już przed pierwszą przerwą techniczną prowadzili różnicą trzech oczek (7:4). Polakom na tym etapie seta wychodziło praktycznie wszystko, a każda kolejna akcja coraz bardziej uwidaczniała bezradność w poczynaniach podopiecznych Kovaca. Gdy Polacy odskoczyli na 13:7, wydawało się, że losy meczu są już rozstrzygnięte. Wtedy jednak Irańczycy włączyli wyższy bieg i przystąpili do odrabiania strat. Głównie za sprawą mocnych zagrywek Amira Ghafoura mistrzowie Azji momentalnie doprowadzili do remisu (17:17). Od tego momentu trwała wyrównana walka (20:20, 22:22). W końcówce dwiema udanymi kontrami popisał się Wlazły i tym samym biało-czerwoni mieli dwie piłki meczowe (24:22). Trzecia partia padła jednak łupem Persów, którzy przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść, dzięki błędowi dotknięcia siatki przez Pawła Zagumnego (24:26). W tym miejscu należy zaznaczyć, że w końcówce seta Michał Winiarski doznał kontuzji, po której musiał opuścić plac gry i do końca meczu nie wrócił już na boisko.

IV set

Początek kolejnego seta należał do będących na fali graczy Slobodana Kovaca (2:3, 5:6). Dobrze w ataku spisywał się Mirzajanpour i to właśnie po ataku młodego przyjmującego reprezentacji Iranu goście schodzili na pierwszą przerwę techniczną z trzema oczkami zapasu – 5:8. Po wznowieniu gry Mirzajanpour dalej nie wstrzymywał ręki. Obie drużyny były w miarę skuteczne w ataku, ale to Irańczycy cały czas utrzymywali kilkupunktowe prowadzenie (7:10, 11:14, 14:17). Niestety, im bliżej było końca partii, tym bardziej uwidaczniała się przewaga Persów (18:23). W końcówce Polacy mieli problemy ze skutecznym zakończeniem ataku, co spowodowało porażkę w czwartym secie. Ostatecznie ta część spotkania zakończyła się wygraną Irańczyków 25:19, a ostatni punkt padł po błędzie przy próbie bloku Marcina Możdżonka.

V set

Tie-break właściwie od początku układał się po myśli zawodników Slobodana Kovaca. Na półmetku prowadzili oni jednym oczkiem (7:8). Po zmianie stron do głosu zaczęli dochodzić jednak biało-czerwoni. Za sprawą świetnej dyspozycji Mateusza Miki i Michała Kubiaka, zawodnicy Stephane’a Antigi dość niespodziewanie wysunęli się na minimalne prowadzenie (12:11). Od tego momentu oba zespoły grały punkt za punkt, a o końcowym rezultacie musiała decydować gra na przewagi. W niej więcej zimnej krwi zachowali polscy siatkarze, którzy po pojedynczym bloku Marcina Możdzonka na Seyedzie Mousavim wygrali 16:14 i cały mecz 3:2.

Polska Iran 3:2

(25:17, 25:16, 24:26, 19:25, 16:14)

Polska: Paweł Zagumny (3), Mariusz Wlazły (28), Piotr Nowakowski (5), Karol Kłos (9), Michał Winiarski (11), Michał Kubiak (14), Paweł Zatorski (libero) oraz Fabian Drzyzga, Dawid Konarski, Marcin Możdżonek (2) i Mateusz Mika (9)

Iran: Mir Saeid Marouflakrani (1), Amir Ghafour (11), Seyed Mohammad Mousavi (15), Adel Gholami (11), Farhad Ghaemi (9), Mojtaba Mirzajanpour (15), Farhad Zarif (libero) oraz Sharham Mahmoudi (3), Mehdi Mahdavi, Armin Tashakori (1) i Milad Ebadipour Ghara


Wyniki pozostałych dzisiejszych meczów grupy E:

Argentyna Włochy 3:1

(17:25, 25:21, 30:28, 25:21)

Serbia Francja 1:3

(27:25, 23:25, 23:25, 20:25)

Australia USA 0:3

(15:25, 19:25, 20:25)

 

Tabela grupy E:

  1. Francja 16 pkt. 17:8 (590:541) awans
  2. Polska 14 pkt. 16:6 (528:465)
  3. USA 13 pkt. 15:9 (566:523)
  4. Iran 12 pkt. 15:10 (560:533)
  5. Serbia 9 pkt. 11:11 (511:518)
  6. Argentyna 6 pkt. 8:13 (460:495)
  7. Włochy 2 pkt. 7:17 (519:565)
  8. Australia 0 pkt. 3:18 (429:523)

Sport/RIRM

drukuj