fot. PAP/Grzegorz Momot

ZIO w Pjongczangu. Brązowy medal polskiej drużyny!

Polska drużyna w składzie Maciej Kot, Stefan Hula, Dawid Kubacki i Kamil Stoch sięgnęła po brązowy medal igrzysk olimpijskich w Pjongczangu. Złoto padło łupem faworyzowanych Norwegów. Do drugich Niemców zabrakło nam 3,3 pkt.


Konkursy indywidualne na zdecydowanego faworyta rywalizacji drużynowej typowały Norwegów. Trudno było znaleźć słaby punkt w zespole, o którego sile stanowili Daniel Andre Tande, Andreas Stjernen, Johann Andre Forfang i Robert Johansson. Polaków stać dziś było na walkę z najlepszymi. Każdy z biało-czerwonych musiał jednak wykrzesać z siebie dodatkowe pokłady energii.

Już po pierwszej grupie zawodników w serca polskich kibiców zaczęło wdzierać się lekkie rozczarowanie. Maciej Kot osiągnął 129,5 m, jednak zdecydowanie dalej lądowali Karl Geiger (136 m) i Daniel Andre Tande (136 m). Biało-czerwoni konsekwentnie niwelowali straty do najlepszych. Stefan Hula wywalczył 130 m. Klasą dla siebie był Dawid Kubacki. Z odległością 138,5 m nie mogli równać się ani Richard Freitag, ani Johann Andre Forfang.

W ostatniej grupie Kamil Stoch przegrał nieznacznie z Andreasem Wellingerem. Na półmetku podopieczni Stefana Horngachera plasowali się na 3. pozycji. Straty nie były duże – 3 pkt. do Niemców, 5 pkt. do Norwegów.

W drugiej serii poprawili się zarówno Maciej Kot, jak i Stefan Hula. Polska wyprzedziła Niemców, godząc się powoli z faktem, że na pokonanie Norwegów nie ma już najmniejszych szans. To akurat efekt doskonałej dyspozycji Daniela Andre Tande, który indywidualnie był dziś najlepszy. Skromną przewagę nad naszymi zachodnimi sąsiadami utrzymał Dawid Kubacki.

Losy srebrnego medalu mieli rozstrzygnąć między sobą Kamil Stoch i Andreas Wellinger. Mistrz ze skoczni normalnej nie poleciał już tak daleko. 134,5 m – to odległość będąca w zasięgu polskiego lidera. Niestety, zawodnik z Zębu powtórzył wynik Niemca, jednak dokonał tego w nieco lepszych warunkach. Biało-czerwoni przegrali drugie miejsce o 3,3 pkt.

W ostatecznym rozrachunku Norwegowie zbudowali przeszło 20-punktową przewagę nad najgroźniejszymi rywalami. Indywidualnie najlepiej z Polaków wypadli Kamil Stoch (nieoficjalnie trzeci) i Dawid Kubacki (czwarty). Stefan Hula był 11., a Maciej Kot 14.

To pierwszy w historii medal polskiej drużyny skoczków na igrzyskach olimpijskich. W Soczi brązowy krążek przegraliśmy z Japończykami o 13,1 pkt. Wtedy Norwegowie byli na 6. miejscu. Po złoto sięgnęli Niemcy.

* * *

Wyniki:

1.   Norwegia (Daniel Andre Tande, Andreas Stjernen, Johann Andre Forfang, Robert Johansson) – 1098,5 pkt.
2.   Niemcy (Karl Geiger, Stephan Leyhe, Richard Freitag, Andreas Wellinger) – 1075,7 pkt.
3.   Polska (Maciej Kot, Stefan Hula, Dawid Kubacki, Kamil Stoch) – 1072,4 pkt.
4.   Austria – 978,4 pkt.
5.   Słowenia – 967,8 pkt.
6.   Japonia – 940,5 pkt.
7.   Rosja – 809,8 pkt.
8.   Finlandia – 790,4 pkt.
9.   USA – 377,2 pkt.
10. Czechy – 370,1 pkt.
11. Włochy – 364,5 pkt.
12. Korea – 274,5 pkt.

Sport.RIRM

drukuj