fot. PAP/EPA

Superpuchar Europy. Wielkie granie czas zacząć

Meczem Realu Madryt z Manchesterem United oficjalnie zostanie zainaugurowany piłkarski sezon na Starym Kontynencie. Pierwszy gwizdek sędziego na stadionie w Skopje zabrzmi dziś o godzinie 20:45.


Oczy wszystkich kibiców na całym świecie będą skierowane dzisiejszego wieczoru na Arenę Narodową w Skopje, gdzie dojdzie do starcia Realu z Manchesterem United, a więc triumfatora Ligi Mistrzów ze zdobywcą Ligi Europy. Dla Królewskich będzie to już szósty pojedynek o tego typy trofeum. Zresztą w trzech ostatnich edycjach ekipa ze stolicy Hiszpanii dwukrotnie cieszyła się z wygranej – w 2014 oraz 2016 roku okazała się lepsza od Sevilli FC (2:0 i 3:2 po dogrywce). Czerwone Diabły mają na koncie natomiast tylko jeden Superpuchar Europy za zwycięstwo z Crveną Zvezdą Belgrad (1:0) w 1991 roku.

Oba zespoły przystąpią do spotkania po serii gier towarzyskich, przygotowujących do nowego sezonu. Korzystniej w nich zaprezentowali się podopieczni Jose Mourinho, którzy na siedem meczów pięć rozstrzygnęli na swoją korzyść, zaś tylko w jednym okazali się gorsi od rywala (0:1 z FC Barceloną). Nieco słabiej, na tle angielskiej drużyny, wypadł Real. Ekipa prowadzona przez Zinedine’a Zidane’a uległa Manchesterowi City (1:4) oraz Barcelonie (0:1), a na koniec amerykańskiego tournee wygrała dopiero po rzutach karnych z gwiazdami MLS (1:1, k. 4:2).

Co ciekawe Królewscy z Czerwonymi Diabłami zmierzyli się dość niedawno, bo 23 lipca w kontrolnym starciu podczas International Champions Cup w Kalifornii. Wówczas, po konkursie „jedenastek”, ze zwycięstwa cieszyli się piłkarze z czerwonej części Manchesteru (2:1). W regulaminowym czasie gry padł bowiem remis po golach Jesse Lingarda i Casemiro. Z kolei po raz ostatni w spotkaniu o stawkę oba zespoły rywalizowały ze sobą w sezonie 2012-2013, gdy w 1/8 finału Champions League górą okazali się Hiszpanie dowodzeni wtedy przez… Jose Mourinho (1:1 i 2:1).

Triumfator Ligi Europy zagra dziś bez kilku ważnych zawodników. Na dwa mecze w europejskich pucharach zawieszeni przez UEFA są Eric Bailly oraz Phil Jones, a z kontuzjami wciąż muszą się zmagać Marcos Rojo, Luke Shaw oraz Ashley Young. Oficjalnego debiutu może się doczekać natomiast Nemanja Matić, którego ekipa z Old Trafford pozyskała z Chelsea Londyn.

Kadrowe dylematy ma także Zinedine Zidane. Przede wszystkim nie wiadomo czy od pierwszego gwizdka sędziego wystąpi Cristiano Ronaldo. Reprezentant Portugalii ze względu na udział w Pucharze Konfederacji dopiero w sobotę rozpoczął treningi z drużyną.

Ronaldo pod względem fizycznym jest w takiej samej formie, jak przed finałem Ligi Mistrzów dwa miesiące temu. Fakt, że jest z nami dużo dla nas znaczy. Jeśli jest z nami, to tylko dlatego, że może grać. Zobaczymy we wtorek, czy zagra, czy nie – powiedział Zinedine Zidane na wczorajszej konferencji prasowej.

Nie wiadomo również czy na stadionie w Skopje zagra Gareth Bale. Walijczyk dochodzi bowiem do siebie po przebytej kontuzji łydki. Jeżeli nie pojawi się dziś na boisku, Karimowi Benzemie w linii ataku będzie towarzyszyć Isco lub Marco Asensio.

***

Superpuchar Europy 2017:
Real Madryt – Manchester United, 08.08.2017 (Arena Narodowa w Skopje), godz. 20:45

Przewidywane składy:

Real: Keylor Navas – Daniel Carvajal, Raphael Varane, Sergio Ramos, Marcelo – Luka Modrić, Casemiro, Toni Kroos – Gareth Bale, Karim Benzema, Marco Asensio

Man Utd: David de Gea – Victor Lindelof, Chris Smalling, Daley Blind – Antonio Valencia, Ander Herrera, Nemanja Matić, Paul Pogba, Matteo Darmian – Marcus Rashford, Romelu Lukaku

Sport.RIRM

drukuj