fot. PAP/Grzegorz Momot

Stefan Hula: Nie napalam się na wynik, robię to, co umiem najlepiej

Stefan Hula w tym sezonie jest największą pozytywna niespodzianką wśród naszych skoczków. Doświadczony zawodnik notuje najlepszy sezon od lat, albo nawet najlepszy w karierze praktycznie w każdym konkursie skacząc bardzo równo.


We wczorajszych kwalifikacjach Hula podobnie  jak w drugiej sesji treningowej zajął drugie miejsce przegrywając jedynie z Kamilem Stochem. Ze swoich skoków był oczywiście zadowolony, ale apelował po nich o nie dmuchanie balonika oczekiwań przed konkursami, tym dzisiejszym drużynowym i indywidualnym w niedzielę.

Róbmy swoje, skupmy się na sobie i nie rozdmuchujmy tego, co było w kwalifikacjach, a co było tak dobre. Skupmy się na swojej robocie – podkreślał podopieczny Łukasza Kruczka.

Jednak skoczek nie ukrywał, że po dobrym piątym miejscu drużyny na mistrzostwach świta w lotach naszą kadrę stać na wszystko.

Jeżeli będziemy robić to co podczas kwalifikacji i sesji treningowych to możemy liczyć na dobry wynik. Zobaczymy. To jest sport także nie można tutaj niczego zaplanować – mówił Stefan Hula.

Dla większości reprezentantów Polski w skokach narciarskich ten sezon jest gorszy niż można było się spodziewać, jednak Hula na tle swoich kolegów wypada do tej pory bardzo dobrze.

W Zakopanem jesteśmy na razie w dobrej dyspozycji, jako drużyna wypadamy super.  Także tylko się cieszyć. A ja robię swoje nie zmieniłem nic od początku sezonu. To, co mi wychodziło wypadło również dzisiaj: fajne skoki w dobrych warunkach oby tak dalej. W tym sezonie po prostu nie napalam się na wynik. Robię to, co umiem najlepiej i nie napalam się żeby dodać od siebie jeszcze, 110% bo to wszystko zawsze wtedy wychodziło w drugą stronę, a teraz jest dobrze – zaznaczał Stefan Hula.

Sport.RIRM

drukuj