fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

SGP. Tai Woffinden bardzo blisko kolejnego tytułu mistrza świata

Tai Woffinden triumfował w żużlowym Grand Prix Niemiec, rozgrywanym na torze w Teterowie. Brytyjczyk, który w finałowym biegu pokonał Jasona Doyle’a i Bartosza Zmarzlika, odniósł trzecie zwycięstwo w tegorocznej edycji i przed ostatnimi zawodami nieznacznie powiększył przewagę w klasyfikacji generalnej cyklu.


Przed zawodami w Teterowie polscy kibice mocno trzymali kciuki przede wszystkim za Bartosza Zmarzlika, który w poprzednich zawodach nadrobił sporo punktów do Taia Woffindena i mógł marzyć o dogonieniu Brytyjczyka. Warunek był jednak jeden – spora zdobycz punktowa młodego Polaka przy braku awansu do półfinałów zawodnika z Wysp. Swoje cele miał również Maciej Janowski, który cały czas walczy o miejsce na podium w końcowej klasyfikacji GP. Niestety, uraz wykluczył z udziału w ściganiu Patryka Dudka.

Po pierwszym etapie zmagań polscy fani mieli mieszane uczucia. Co prawda najwięcej punktów w pięciu startach wywalczył Zmarzlik (12), jednak Tai Woffinden nie pozwalał sobie na wpadki (11 pkt). Do czołowej ósemki z dorobkiem 9 punktów dostał się również Maciej Janowski, jak również wciąż marzący o miejscu w czołowej trójce cyklu Fredrik Lindgren (również 9 oczek). Trzeci z biało-czerwonych, Przemysław Pawlicki, ponownie rozczarował – przywiózł tylko 3 punkty i uplasował się dopiero na 14 pozycji. Warto zwrócić również uwagę na fatalnie przygotowany tor w Teterowie. W efekcie z rywalizacji musieli się wycofać Martin Vaculik oraz Craig Cook.

W pierwszym półfinale wystartowali: Greg Hancock, Niels Kristian Iversen, Maciej Janowski oraz Bartosz Zmarzlik. Tuż po wyjściu spod taśmy na czoło wyszli Amerykanin oraz Duńczyk. Zmarzlik zdołał wyprzedzić na dystansie Iversena, jednak nie zdołał już dogonić Hancocka, który triumfował w tej gonitwie. Żużlowiec z Danii do końca musiał również się bronić przed szarżującym Janowskim.

Drugi półfinał odbył się w składzie: Tai Woffinden, Matej Zagar, Fredrik Lindgren oraz Jason Doyle. Najwięcej emocji w tym wyścigu było zaraz po starcie. Najlepiej poradzili sobie z tym Doyle oraz Woffinden, chociaż ten drugi musiał blokować atakującego Zagara. Ostatecznie w wielkim finale zameldowali się Australijczyk oraz Brytyjczyk.

W decydującej gonitwie rywalizowali: Greg Hancock, Tai Woffinden, Bartosz Zmarzlik oraz Jason Doyle. O losach tego biegu ponownie zadecydowało wyjście spod taśmy. Najlepiej zareagowali Woffinden oraz Doyle. Tę dwójkę próbował jeszcze wyprzedzić Polak, ale bezskutecznie. Linię mety jako pierwszy minął Brytyjczyk i to on mógł świętować trzecią wygraną w tegorocznym cyklu Grand Prix.

Po trumfie w Teterowie Woffinden tytuł mistrza świata ma już niemal na wyciągnięcie ręki. Brytyjczyk zgromadził do tej pory 124 punkty. Jedyny rywal, który może mu jeszcze teoretycznie zagrozić, czyli Bartosz Zmarzlik, ma w dorobku 10 oczek mniej. Ciekawie zapowiada się też rywalizacja o brązowy medal IMŚ na żużlu. Zarówno Maciej Janowski, jak i Fredrik Lindgren mają bowiem tyle samo punktów – po 98.

Ostateczne rozstrzygnięcia tegorocznego cyklu zapadną podczas Grand Prix Polski na toruńskiej Motoarenie, który odbędzie się 6 października.

***

Wyniki Grand Prix Niemiec:

1.   Tai Woffinden (Wielka Brytania) – 16 pkt. (2,2,2,3,2,2,3)
2.   Jason Doyle (Australia) – 16 (3,3,0,2,3,3,2)
3.   Bartosz Zmarzlik (Polska) – 15 (3,2,3,2,2,2,1)
4.   Greg Hancock (USA) – 12 (2,3,1,3,0,3,0)
5.   Matej Zagar (Słowenia) – 12 (3,1,2,2,3,1)
6.   Niels Kristian Iversen (Dania) – 12 (1,3,3,2,2,1)
7.   Maciej Janowski (Polska) – 9 (3,1,1,3,1,0)
8.   Fredrik Lindgren (Szwecja) – 9 (1,3,2,1,2,0)

14. Przemysław Pawlicki (Polska) 3 (2,0,1,0,0)

***

Klasyfikacja generalna:

1.   Tai Woffinden (Wielka Brytania) – 124 pkt.
2.   Bartosz Zmarzlik (Polska) 114
3.   Maciej Janowski (Polska) 98
4.   Fredrik Lindgren (Szwecja) – 98
5.   Greg Hancock (USA) – 93
6.   Jason Doyle (Australia) – 86
7.   Patryk Dudek (Polska) 84
8.   Emil Sajfutdinow (Rosja) – 78

14. Przemysław Pawlicki (Polska) 35

Sport.RIRM

drukuj