fot. PAP/EPA

Ruszyły rozgrywki Ligue 1. Falstart mistrzów Francji

Meczem mistrza kraju – Paris Saint Germain z byłym zespołem Grzegorza Krychowiaka – Stade Reims – rozpoczął się nowy sezon ligi francuskiej. Już w inauguracyjnym spotkaniu ligowym nad Sekwaną doszło do niespodzianki. Skazany na pożarcie zespół gospodarzy zremisował z podopiecznymi Lauranta Blanca 2:2. Dwa gole w tym starciu zdobył Zlatan Ibrahimović, a powinien dołożyć jeszcze trzeciego, gdyż nie wykorzystał rzutu karnego w początkowym okresie gry.

Gracze z Paryża liczyli na udany start sezonu. Wzmocnili się Davidem Luizem z Chelsea Londyn, który jednak w tym spotkaniu nie wystąpił. Zespół Reims przed startem ligowych zmagań sprzedał do hiszpańskiej Sevilli za sumę ok. 5 milionów euro swojego czołowego zawodnika- reprezentanta Polski Grzegorza Krychowiaka. Na papierze faworytem zdecydowanie była drużyna gości.

Na pierwszą bramkę w Ligue 1 w sezonie 2014/2015 kibice czekali tylko 7 minut. Zdobył ją nie kto inny jak król strzelców ligi z poprzednich rozgrywek- Zlatan Ibrahimović. Szwed skorzystał z dobrego zagrania Javiera Pastore. PSG po zdobyciu gola ani myślało na tym poprzestać. Goście co chwila dochodzili do dobrych okazji pod bramką rywala, ale zawodziła skuteczność. W 18. minucie na pustą bramkę nie trafił popularny Ibra, a chwilę później ten sam gracz nie wykorzystał rzutu karnego. w 22. minucie niefrasobliwość mistrzów Francji w defensywie wykorzystali piłkarze Reims. Futbolówkę w siatce gości zdołał umieścić Prince Oniangue. Paryżanie po stracie gola nadal mieli inicjatywę, ale to miejscowi wyszli na prowadzenie. W 34 minucie na 2:1 trafił Antoine Devaux. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza część gry.

W drugiej połowie spotkania cały czas w ofensywie udzielali się podopieczni Blanca, ale miejscowi skutecznie bronili dostępu do własnej bramki. Taki stan rzeczy trwał do 63. minuty. Wówczas pięknym technicznym zagraniem wynik meczu wyrównał Ibrahimović. PSG szukało decydującego trafienia, ale już do końcowego gwizdka arbitra nie zdołało skierować piłki do bramki Reims, chociaż dwa razy z linii bramkowej futbolówkę wybijał Aissa Mandi. Niespodzianka stała się faktem i spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2, który dla ekipy Blanca jest niczym porażka.

Stade Reims – Paris Saint-Germain 2:2 (2:1)

Bramki: Prince Oniangue 22′, Antoine Devaux 34′- Zlatan Ibrahimović 7′, 63′

Składy:

Stade Reims: Johny Placide – Aissa Mandi, Mickael Tackalfred, Gregory Bourillon, Franck Signorino – Antoine Devaux, Mads Albaek (68′ Bocundji Ca), Prince Oniangue, Odair Fortes – Gaetan Charbonnier (67′ Gaetan Courtet), Diego (83′ Christopher Glombard).

PSG: Salvatore Sirigu – Lucas Digne, Thiago Silva, Marquinhos, Gregory van der Wiel – Lucas (73′ Jean-Christophe Bahebeck), Thiago Motta, Marco Verratti (87′ Clement Chantome), Javier Pastore – Edinson Cavani, Zlatan Ibrahimović.

Żółte kartki: Marco Verratti, Jean-Christophe Bahebeck (PSG)

Sport/ RIRM

drukuj