fot. PAP/EPA

Puchar Anglii. Sanchez bohaterem Kanonierów, kompromitacja była blisko

Alexis Sanchez uratował Arsenal Londyn przed kompromitacją, a jego dwa gole pozwoliły Kanonierom na awans do finału Puchar Anglii. Na legendarnym stadionie Wembley podopieczni Arsene’a Wengera pokonali po dogrywce Reading 2:1.


Fantastyczna zwycięska seria na boiskach Premier League sprawiała, że dzisiejszy półfinał najstarszych piłkarskich rozgrywek na świecie miał być dla Arsenalu jedynie formalnością. Naprzeciwko ekipy z północnego Londynu stanęli zawodnicy występującego na co dzień w Championship Reading, które na ten moment marzy jedynie powrocie do angielskiej ekstraklasy.

O tym, że II-ligowiec nie podda się bez walki przekonaliśmy się już w pierwszych minutach. Mimo aktywnej postawy czołowych piłkarzy Arsenalu, nie potrafili oni skierować piłki do siatki rywali. Reading nie zaprzestało na obronie, ale odgrażało się nieprzypadkowi strzałami na bramkę Wojciecha Szczęsnego.

W 27. minucie dawkę swoich nieprzeciętnych umiejętności zaprezentował Santi Cazorla, który podał do wychodzącego na pozycję Alexisa Sancheza. Chilijczyk upadł jednak bez kontaktu z Adamem Federicim, przez co zmarnował wyśmienitą okazję do zdobycia bramki. Odpowiedź rywali mogła być nokautująca, jednak gdy futbolówka zatrzepotała w siatce Arsenalu sędzia odgwizdał spalonego. Przed przerwą Kanonierzy dopięli swego i zdobyli upragnionego gola. Mesut Oezil dograł do Sancheza, który nie dał golkiperowi rywali szans na skuteczną interwencję.

Po bezbarwnym początku drugiej połowy do siatki nieoczekiwanie trafili zawodnicy Reading. Kieran Gibbs zasłonił Wojciecha Szczęsnego, przez co Polak nie poradził sobie z uderzeniem Garatha McCleary’ego. W 67. minucie Kanonierów uratował rozregulowany celownik Daniela Williamsa. Chwilę później nareszcie przypomniał o sobie Arsenal. Federici we wspaniałym stylu zatrzymał próbę wprowadzonego na murawę w drugiej części meczu Gabriela Paulisty.

W końcówce regulaminowego czasu gry dwukrotnie fatalnie spudłował Aaron Ramsey. W 84. minucie Walijczyk z najbliższej odległości trafił jedynie w słupek. Rezultat 1:1 sprawił, że finalistę Pucharu Anglii miała wyłonić dopiero dogrywka. W niej Arsenal zadał pierwszy cios dopiero, gdy potężny strzał Ramseya odbił golkiper rywali. Minutę później podopieczni Arsene’a Wengera ponownie mogli oddychać spokojnie. Wszystko za sprawą Alexisa Sancheza i fatalnej interwencji Federiciego, który przepuścił płaską próbę Chilijczyka między nogami.

Do końca pojedynku rezultat nie uległ już zmianie, a o obronę tytułu wywalczonego przed rokiem rywalizował będzie Arsenal. W finale przeciwnikiem Kanonierów będzie lepszy z dwójki Aston Villa – Liverpool. Ten mecz odbędzie się jutro.

***

Reading FC – Arsenal Londyn 1:2 po dogr. (0:1, 1:1, 1:2)
Garath McCleary 54’ – Alexis Sanchez 39’ 105+1’

Reading: Adam Federici – Chris Gunter, Michael Hector, Alex Pearce, Jordan Obita – Garath McCleary, Daniel Williams, Nathaniel Chalobah (106’ Simon Cox), Hai Robson-Kanu (90’ Jem Karacan), Jamie Mackie – Paweł Pogrebniak (111’ Yakubu)

Arsenal: Wojciech Szczęsny – Mathieu Debuchy, Per Mertesacker (63’ Gabriel Paulista), Laurent Koscielny, Kieran Gibbs – Francis Coquelin (101’ Theo Walcott), Santi Cazorla, Aaron Ramsey, Mesut Oezil, Alexis Sanchez – Danny Welbeck (72’ Olivier Giroud)

Żółte kartki: Nathaniel Chalobah (Reading) oraz Gabriel Paulista (Arsenal)

Sport.RIRM

drukuj