fot. PAP/EPA

Primera Division. Messi z kolejnym rekordem, Barcelona rozbiła Sevillę

FC Barcelona pokonała na własnym stadionie FC Sevillę 5:1 (1:0) w meczu 12. kolejki Primera Division. Podopiecznych Luisa Enrique do zwycięstwa poprowadził Lionel Messi, który skompletował hattricka i pobił ponad 60letni rekord słynnego Termo Zarry. Pełne 90. minut w drużynie gości zaliczył Grzegorz Krychowiak.


Dzięki dzisiejszej wygranej Barcelona pozostała na drugiej pozycji w ligowej tabeli i do liderującego Realu Madryt wciąż traci zaledwie dwa oczka. Andaluzyjczycy zaś, mimo trzeciej porażki poniesionej w obecnym sezonie, zachowali piątą pozycję w rozgrywkach Primera Division.

FC Barcelona vs Sevilla FCPojedynek na Camp Nou od samego początku przebiegał pod wyraźne dyktando piłkarzy ze stolicy Katalonii. Podopieczni trenera Luisa Enrique dłużej utrzymywali się przy piłce, częściej gościli pod bramką przeciwnika, ale ich akcjom brakowało nieco tempa i elementu zaskoczenia. Swoją przewagę wicemistrzowie Hiszpanii udokumentowali dopiero w 21. minucie spotkania. Wówczas przed linią pola karnego w odległości dwudziestu metrów sfaulowany został Lionel Messi. Do piłki podszedł sam poszkodowany i przepięknym strzałem w samo okienko pokonał bezradnie interweniującego Beto. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że dla Argentyńczyka było to już 251. trafienie w Primera Division, czym zrównał się z dotychczasowym rekordzistą – Telmo Zarrą. W dalszej części meczu obraz gry nie uległ zmianie. Barcelona ciągle przeważała i nadawała ton boiskowym wydarzeniom, a zepchnięci do defensywy Andaluzyjczycy rozpaczliwie bronili się przed kolejnymi atakami gospodarzy. Ostatecznie jednak do przerwy wynik nie uległ już zmianie, chociaż w 43. minucie bliski szczecią był Neymar, który po zagraniu Daniela Alvesa, przegrał pojedynek sam na sam z golkiperem rywali.

FC Barcelona vs Sevilla FCNiewykorzystane okazje zemściły się na „Dumie Katalonii” tuż po zmianie stron. W 47. minucie Vitolo ruszył z piłką w kierunku końcowej linii i płasko zagrał wzdłuż trzeciego metra, a tam niefortunną interwencją popisał się Jordi Alba, kierując futbolówkę do własnej bramki. Radość zawodników Unai Emery’ego nie trwała jednak zbyt długo, gdyż już dwie minuty później Barcelona ponownie wyszła na prowadzenie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Neymar, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego Xaviego i pewnym uderzeniem głową zmusił do kapitulacji Beto. Będący na fali Katalończycy postanowili pójść za ciosem, czego efektem była trzecia bramka w 61. minucie autorstwa Ivana Rakiticia. Były piłkarz Sevilli dopełnił tylko formalności po kapitalnej asyście Luisa Suareza, tym samym dając swojej drużynie dwubramkową zaliczkę. Na tym jednak gospodarze nie poprzestali i jedenaście minut później było już 4:1. Kapitalną dwójkową akcję Neymar-Messi wykończył bowiem ten drugi, wślizgiem pakując piłkę do siatki. W 78. minucie zrezygnowanych gości dobił po raz kolejny Messi, który precyzyjnym strzałem z piętnastu metrów pokonał Beto i tym sposobem skompletował hat-tricka.

Jak się później okazało, kibice zasiadający na trybunach Cam Nou nie zobaczyli już więcej bramek i mecz zakończył się całkowicie zasłużonym zwycięstwem Barcelony 5:1.

***

FC Barcelona FC Sevilla 5:1 (1:0)
Lionel Messi 21’ 72’ 78’ Neymar 49’ Ivan Rakitić 65’ – Jordi Alba 47’ (sam.)

Barcelona: Claudio Bravo – Dani Alves, Gerard Pique, Jeremy Mathieu, Jordi Alba (Adriano Correia 81’) – Xavi (Rafinha 77’), Sergio Busquets, Ivan Rakitić – Luis Suarez (Pedro Rodriguez 73’), Lionel Messi, Neymar

Sevilla: Beto – Coke, Nicolas Pareja, Daniel Carrico, Diogo Figueiras – Ever Banega, Grzegorz Krychowiak – Aleix Vidal (Gerard Deulofeu 61’), Denis Suarez (Kevin Gameiro 61’), Vitolo – Carlos Bacca (Iago Aspas 81’)

Żółte kartki: Jeremy Mathieu (Barcelona) oraz Coke, Nicolas Pareja (Sevilla)

***

Deportivo La Coruna Real Sociedad 0:0

Tabela: [Primera Division]

Sport/RIRM

drukuj