fot. PAP/EPA

Primera Division. Męczarnie Realu; Barcelona bawi się w najlepsze

Real Madryt wygrał na wyjeździe z UD Las Palmas 2:1 w meczu 29. kolejki Primera Division. Podopiecznych Zinedine‘a Zidane‘a w 89. minucie spotkania od straty punktów uratował Casemiro, który odpowiedział na wcześniejsze trafienie drużyny gospodarzy. Po mistrzostwo Hiszpanii pewnie zmierza FC Barcelona. Piłkarze Luisa Enrique rozbili przed własną publicznością Getafe aż 6:0.


UD Las Palmas – Real Madryt 1:2 (0:1)
Willian Jose 87’ – Sergio Ramos 24’ Casemiro 89’

Los Blancos, po awansie do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, przystępowali do dzisiejszego pojedynku w bardzo dobrych humorach. Beniaminek La Liga – Las Palmas – także nie mógł narzekać na nastroje, albowiem w poprzedniej kolejce pokonał na wyjeździe bardzo mocny w obecnym sezonie Villarreal (1:0). Obie drużyny chciały zatem zgarnąć pełną pulę.

Od pierwszego gwizdka sędziego przewagę osiągnęli gospodarze. W pierwszych minutach gry Keylora Navasa z marnym UD LAS PALMAS VS REAL MADRIDskutkiem próbował pokonać Willian Jose. Forma Garetha Bale‘a i Isco pozostawiała wiele do życzenia, a to właśnie oni i Cristiano Ronaldo mieli stanowić o sile ofensywnej Królewskich na Estadio Gran Canaria. Piłka nożna jest jednak bardzo zaskakująca i to powiedzenie się ziściło. Z rzutu rożnego futbolówkę w szesnastkę rywali dośrodkował niewidoczny przez całą pierwszą połowę Isco. Tam najlepiej odnalazł się Sergio Ramos, który skutecznym strzałem wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, emocji jednak nie brakowało. Zawodnicy Zidane‘a mieli spore kłopoty w UD LAS PALMAS VS REAL MADRIDdefensywie, a przede wszystkim z wyprowadzeniem piłki z własnej połowy. W bramce dwoił się i troił Navas, który dopiero w 87. minucie skapitulował. To, co nie udało się gospodarzom w początkowej fazie meczu, udało się w końcówce. Willian Jose stanął „oko w oko“ z golkiperem madrytczyków i pewnym uderzeniem doprowadził do wyrównania. Wydawało się, że słabo spisujący się dziś Real już nie odpowie. Wtedy jednak z pomocą przyszedł kolejny rzut rożny. W polu karnym gospodarzy najwyżej wyskoczył Casemiro, który następnie skierował futbolówkę do bramki. W doliczonym czasie gry czerwoną kartkę (w konsekwencji drugiej żółtej) otrzymał strzelec pierwszego gola – Sergio Ramos.

Real ostatecznie wygrał 2:1, ale w stylu, w jakim to zrobił Zidane będzie musiał się mocno wytłumaczyć. Las Palmas przerwało natomiast serię trzech zwycięstw z rzędu.

***

FC Barcelona – Getafe CF 6:0 (4:0)
Juan Rodriguez 8’(sam.) Munir El Haddadi 19’ Neymar 32’ 51’ Lionel Messi 40’ Arda Turan 57’

Barcelona wciąż samotnie zmierza w kierunku kolejnego mistrzostwa Hiszpanii, bawiąc się przy tym znakomicie. Duma Katalonii tym razem rozgromiła Getafe 6:0. Blaugrana do starcia z walczącym o utrzymanie zespołem, prowadzonym przez Frana Escriba, podchodziła z dużym spokojem. “Banda” Messiego nie przegrała wcześniej od 36 spotkań!

Już od pierwszej minuty widać było, jak wielka różnica dzieli oba zespoły. Pierwsza groźna sytuacja gospodarzy FC BARCELONA VS GETAFE CFzakończyła się samobójczym trafieniem Juana Rodrigueza. Kilka minut później mogło być 2:0, ale Messiemu nie udało się pokonać Vicente Guaity z rzutu karnego. Na Camp Nou nikt jednak nie przejął się takim obrotem sprawy – w następnych akcjach Argentyńczyk udowodnił, że niewykorzystana jedenastka była jedynie “wypadkiem przy pracy”. Najlepszy piłkarz świata najpierw kapitalnie obsłużył Munira El Haddadiego, a następnie Neymara (3:0), po czym sam wpisał się na listę strzelców.

Po zmianie stron kibice Dumy Katalonii wciąż chcieli oglądać bramki swoich ulubieńców. W 51. minucie Neymar dołożył kolejne trafienie, które było już jego dwudziestym w obecnym sezonie Primera Division. Dziewięć minut gola strzelił Arda Turan. Reprezentant Turcji popisał się kapitalną przewrotką, ustalając wynik spotkania na 6:0. Dla mistrzów Hiszpanii był to już 37. pojedynek bez przegranej na wszystkich frontach.

***

Atletico Madryt – Deportivo La Coruna 3:0 (1:0)
Saul Niguez 18’ Antoine Griezmann 60’ Angel Correa 83’

Większych problemów z wygraną nie miało również Atletico Madryt, które gładko uporało się na własnym stadionie z Deportivo La Coruna 3:0. Gole dla Los Colchoneros zdobyli: Saul Niguez, Antoine Griezmann, który strzelił swoją 16. bramkę w ligowych rozgrywkach oraz Angel Correa. Co ciekawe, w tym spotkaniu już po raz osiemnasty czyste konto w obecnym sezonie zachował Jan Oblak.

Po 29. kolejkach ligowej tabeli pewnie przewodzi Barcelona. Drużyna Luisa Enrique ma osiem punktów przewagi nad drugim Atletico. Trzeci jest Real, który do prowadzącej w stawce Blaugrany traci dwanaście oczek.

***

Wyniki pozostałych spotkań 29. kolejki Primera Division:

Piątek, 11.03.2016

Malaga CF – Sporting Gijon 1:0 (1:0)
Juanpi 25’

Sobota, 12.03.2016

Celta Vigo – Real Sociedad 1:0 (1:0)
Iago Aspas 16’

Rayo Vallecano – SD Eibar 1:1 (1:1)
Ze Castro 7’ – Gonzalo Escalante 36’

Niedziela, 13.03.2016

Levante UD – Valencia CF 1:0 (0:0)
Giuseppe Rossi 65’

Sevilla FC – Villarreal CF 4:2 (1:2)
Vicente Iborra 23’ Victor Ruiz 51’(sam.) Jewhen Konoplanka 65’ Jose Antonio Reyes 90’ – Cedric Bakambu 29’ 37’

Athletic Bilbao – Real Betis 3:1 (2:0)
Merino Sabin 34’ 50’ Mikel Rico 44’ – Ruben Castro 85’

Poniedziałek, 14.03.2016

Granada CF – RCD Espanyol 1:1 (1:0)
Ruben Rochina 40′ – Miguel Lopes 82′(sam.)

Sport.RIRM

drukuj