fot. PAP/EPA

Premier League. Leicester na fali; przestój Arsenalu

Rewelacyjnie spisujące się w obecnym sezonie Leicester City wciąż zadziwia całą piłkarską Anglię. Podopieczni Claudio Ranieriego pokonali we wtorkowy wieczór Liverpool 2:0, dzięki czemu umocnili się na pozycji lidera Premier League. Szansę na mistrzowski tytuł oddalają się natomiast od Arsenalu Londyn, który po bezbramkowym remisie z Southampton spadł na czwartą pozycję w tabeli.  


Bohaterem Lisów – nie po raz pierwszy zresztą – został Jamie Vardy. To właśnie dzięki dwóm trafieniom 29-letniego Leicester City vs Liverpoolsnajpera Leicester zawdzięcza dzisiejszą wygraną. Zwłaszcza gol otwierający wynik meczu był przedniej marki – po kilkudziesięciometrowym podaniu Riyada Mahreza do piłki dopadł reprezentant Anglii, a ten potężnym uderzeniem zza pola karnego zmusił do kapitulacji bezradnie interweniującego Simona Mignoleta. Komplet punktów sprawił, że drużyna prowadzona przez Claudio Ranieriego nie tylko przedłużyła serię bez porażki do sześciu spotkań, ale przede wszystkim umocniła się na szczycie tabeli.

Dystans trzech oczek straty do lidera zachował Manchester City, który pokonał na wyjeździe Sunderland 1:0. Jedyna Sunderland AFC Vs. Manchester City FCbramka meczu padła w 17. minucie, kiedy to po błyskotliwej akcji całego zespołu Sergio Aguero pewnym strzałem z ośmiu metrów nie dał większych szans Vito Mannone. Dla Argentyńczyka było to już trzynaste trafienie w bieżącym sezonie. Po komplet punktów sięgnął również lokalny rywali Obywateli – Manchester United. Podopieczni Louisa van Gaala nadspodziewanie łatwo uporali się przed własną publicznością ze Stoke, zwyciężając 3:0. Dzięki temu Czerwone Diabły zbliżyły się nieco do czwartego miejsca, premiowanego grą w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Do sporej niespodzianki doszło z kolei na Emirates Stadium, gdzie miejscowy Arsenal zaledwie zremisował z Arsenal v SouthamptonSouthampton 0:0. Cenny punkt Święci zawdzięczają przede wszystkim znakomitej postawie w bramce Frasera Forstera, który popisał się kilkoma bardzo skutecznymi interwencjami. Golkiper gości w świetnym stylu zachował się zwłaszcza przy strzałach Oliviera Girouda oraz Alexisa Sancheza, a z pomocą przyszedł mu również James Ward-Prowse. Ten w 85. minucie wybił futbolówkę z linii bramkowej po uderzeniu Chilijczyka. Tym samym, po czwartym kolejnym spotkaniu bez zwycięstwa, piłkarze Arsene’a Wengera spadli na… czwartą pozycję w tabeli. Potknięcie Kanonierów wykorzystał Tottenham. Ekipa z północnego Londynu w pewnym stylu wygrała na wyjeździe z Norwich 3:0, dzięki czemu awansowała na trzecią lokatę w stawce.

Z polskiego punktu widzenia należy odnotować także dobre występy naszych reprezentantów – Artura Boruca i Łukasza Fabiańskiego. Z kompletu punktów mógł cieszyć się jednak tylko ten pierwszy – jego Bournemouth pokonało bowiem na wyjeździe Crystal Palace 2:1. Natomiast bramkarz Swansea, mimo siedmiu udanych interwencji, dopiero w doliczonym czasie gry musiał wyciągać piłkę z siatki, po skutecznej dobitce Jose Salomona Rondona. Ostatecznie Łabędzie zremisowały z West Bromwich 1:1.

***

Komplet wyników 24. kolejki Premier League:

Wtorek, 02.02.2016

Arsenal Londyn Southampton FC 0:0

Leicester City Liverpool FC 2:0 (0:0)
Jamie Vardy 60’ 71’

Norwich City Tottenham Hotspur 0:3 (0:2)
Dele Alli 2’ Harry Kane 29’(k.) 90’

Sunderland AFC Manchester City 0:1 (0:1)
Sergio Aguero 17’

West Ham United Aston Villa 2:0 (0:0)
Michail Antonio 58’ Cheikhou Kouyate 85’

Crystal Palace AFC Bournemouth 1:2 (1:1)
Scott Dann 27’ – Marc Pugh 33’ Benik Afobe 57’

West Bromwich Albion Swansea City 1:1 (0:0)
Jose Salomon Rondon 90’ – Gylfi Sigurdsson 64’

Manchester United Stoke City 3:0 (2:0)
Jesse Lingard 14’ Anthony Martial 23’ Wayne Rooney 53’

Środa, 03.02.2016

Everton FC – Newcastle United 3:0 (1:0)
Aaron Lennon 23′ Ross Barkley 88′(k.) 90′(k.)

Watford FC – Chelsea Londyn 0:0

Sport.RIRM

drukuj