fot. PAP/EPA

Polacy za granicą. Trzy gole Lewandowskiego, fantastyczna parada Fabiańskiego

Robert Lewandowski skompletował hat-tricka w ligowym pojedynku z Hamburgerem. Polak – od dziś – jest najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii Bayernu Monachium. W Anglii głośno mówi się o widowiskowej paradzie Łukasza Fabiańskiego.


To rzadko spotykany obrazek. Robert Lewandowski przestrzelił rzut karny. Nie przeszkodziło mu to jednak, by w starciu z Hamburgerem skompletować hat-tricka. Polak trafiał do siatki w 12., 19. i 90. minucie.

Najpierw kapitan reprezentacji Polski wykorzystał dośrodkowanie z prawej strony Joshuy Kimmicha. Chwilę później po podaniu z głębi pola i zagraniu Davida Alaby „Lewy” dołożył tylko nogę. Po pudle w 86. minucie napastnik zrehabilitował się tuż przed ostatnim gwizdkiem arbitra. Zmieniła się nie tylko siła, ale też narożnik. Wystarczyło, by po raz trzeci pokonać Christiana Mathenię.

W bieżącym sezonie na krajowym podwórku Polak trafiał do siatki 23 razy. Jest liderem strzelców Bundesligi – ze sporą przewagą nad wciąż drugim w zestawieniu Pierrem-Emerickiem Aubameyangiem. Gabończyk zimą opuścił Borussię Dortmund na rzecz Arsenalu Londyn.

Lewandowski stał się najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii Bayernu. Pobił rekord Giovanego Elbera. Na zdobycie 142 trafień polski snajper potrzebował 182 spotkań.

* * *

W Anglii sporo pochwał za dzisiejszy występ przeciwko Huddersfield zebrał Łukasz Fabiański. Jego Swansea od 11.minuty musiało radzić sobie w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Jordana Ayewa. Golkiper uratował swój zespół w drugiej połowie widowiska. Wolejem uderzał Steve Mounie, a muśnięta przez Polaka piłka odbiła się od poprzeczki. Swansea wywalczyło cenny punkt i – po serii dobrych występów – jest coraz bliżej utrzymania w Premier League. (fot. twitter.com/SwansOfficial)

Wielu powodów do optymizmu nie mieli dziś pozostali biało-czerwoni. Jacek Góralski i Jakub Świerczok pojawili się na murawie bułgarskiej Parva Ligi. Weszli jednak z ławki rezerwowych, kiedy Łudogorec Razgrad był już pewny wygranej. We Włoszech ani minuty nie pograł Paweł Jaroszyński. W końcówce na boisko wszedł Mariusz Stępiński. Powodów do radości nie miał też dzisiaj Grzegorz Krychowiak. Pomocnik wystąpił od początku starcia z Leicester. Po godzinie został zmieniony, a – nie podając ręki trenerowi – naraził się na publiczną krytykę.

Sport.RIRM

drukuj