fot. PAP/EPA

Polacy za granicą. Arkadiusz Milik uratował trzy punkty

Arkadiusz Milik ponownie na ustach całego Neapolu. Polak pojawił się na murawie w końcówce meczu z Atalantą i przesądził o wyjazdowej wygranej swojej drużyny 2:1.


SSC Napoli prowadziło z Atalantą po bramce Fabiana Ruiza. Korzystny wynik utrzymało do przerwy. Zaraz po zmianie stron do remisu doprowadził Duvan Zapata.

Była 82. minuta meczu, kiedy Carlo Ancelotti miał dość oglądania Driesa Mertensa i dał szansę Arkadiuszowi Milikowi. Polak odwdzięczył się już chwilę później. W pole karne futbolówkę wstrzelił Mario Rui. Napastnik przyjął piłkę, uprzedził golkipera rywali i trafił na 2:1.

To piąte trafienie Milika w tym sezonie włoskiej Serie A. Dwa gole więcej mają na koncie Lorenzo Insigne i Dries Mertens.

W ligowej tabeli SSC Napoli – z ośmiopunktową stratą do Juventusu – zajmuje drugie miejsce.

Sport.RIRM

drukuj