fot. PAP/Adam Warżawa

Piłka nożna. Kolejny raz bezradni – porażka Polaków z Czechami

Reprezentacja Polski po raz kolejny nie potrafiła wygrać meczu pod wodzą Jerzego Brzęczka. Tym razem białoczerwoni ulegli Czechom 0:1. Jedynego gola zdobył Jakub Jankto.


Na stadionie w Gdańsku nie pojawiło się zbyt wielu – jak na mecz reprezentacji narodowej – kibiców. To pokłosie słabszych wyników pod wodzą Jerzego Brzęczka, ale także braku większych emocji podczas meczów towarzyskich, czego najlepszy przykład otrzymaliśmy podczas remisowego starcia z Irlandią we Wrocławiu (1:1).

Już w 23. sekundzie sygnał, że biało-czerwoni nie będą mieli lekko, wysłał Jakub Jankto. Czech próbował zaskoczyć Łukasza Skorupskiego. Ten, na raty, ale ostatecznie skutecznie zatrzymał jego uderzenie. Polacy spokojnie rozgrywali piłkę i czekali na lukę z szykach obronnych rywala.

To jednak goście kolejny raz stworzyli zagrożenie pod naszą bramką. Tym razem zza szesnastki przymierzył Matej Vydra. Kolejny raz na posterunku czuwał Skorupski, który złapał futbolówkę. Biało-czerwoni mogli odpowiedzieć trafieniem Mateusza Klicha. Pomocnik występujący na co dzień w Leeds United w dogodnej sytuacji fatalnie przestrzelił.

Kolejne minuty nie trzymały w zbyt wielkim napięciu. Obu drużynom trudno było zbudować atak, z zatrzymaniem którego problemy miałaby któraś z linii defensywnych. Na kolejną dogodną okazję trzeba było czekać aż do 29. minuty. Sporo miejsca przed polem karnym znalazł sobie Klich, który zdołał oddać celny strzał, ale Jiri Pavlenka nie miał większych problemów ze skuteczną interwencją.

Dziesięć minut później to my mogliśmy odetchnąć z ulgą. Lecąca zza szesnastki futbolówka odbiła się bowiem od Patrika Schika i o centymetry minęła słupek naszej bramki. Po chwili – również nieznacznie – pomylił się natomiast Matej Vydra. Przed zejściem do szatni problemy Pavlence sprawił jeszcze Przemysław Frankowski. Czeski golkiper musiał sparować piłkę, do której dopadł Kamil Grosicki. Reprezentant Polski przymierzył jednak obok bramki.

Po zmianie stron coś się ruszyło, choć nie w stronę, której oczekiwaliby polscy kibice. Po wrzutce w szesnastkę walkę o piłkę z Patrikiem Schickiem przegrał Jan Bednarek. Snajper naszych rywali trafił w Skorupskiego. Futbolówka trafiła pod nogi Jakuba Jankto, który nie miał problemów, by umieścić ją w pustej bramce.

Do remisu szybko mógł doprowadzić Robert Lewandowski. Kapitan naszej drużyny narodowej, po płaskim dośrodkowaniu Przemysława Frankowskiego, miał przed sobą tylko bramkę, ale nie zdołał trafił w piłkę. Swojej szansy szukał Piotr Zieliński. Pavlenka bronił dzisiaj jednak wszystkie strzały naszych piłkarzy bez zarzutów.

Chwilę później mogło być już 0:2. Świetną paradą popisał się Skorupski, który uratował nas przed stratą kolejnego gola, zatrzymując w efektowny sposób uderzenie głową Theo Gebre Selassie z niewielkiej odległości.

Kwadrans przed końcem po raz kolejny pokazał się Klich. Pomocnik biało-czerwonych nie miał dzisiaj szczęścia i po raz kolejny musiał uznać wyższość Pavlenki. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry celnie z rzutu wolnego strzelił jeszcze Robert Lewandowski, ale nawet on nie znalazł recepty na pokonanie czeskiego golkipera.

To piąty mecz naszej kadry pod wodzą trenera Jerzego Brzęczka. Polacy nie odnieśli w nich ani jednego zwycięstwa, dwukrotnie remisując – z Włochami i Irlandią (oba spotkania po 1:1). Co więcej, jest to trzecia porażka z rzędu biało-czerwonych.

Kolejny mecz Polacy rozegrają w ramach Ligi Narodów, 20 listopada na wyjeździe z Portugalią. Starcie z mistrzami Europy będzie miało większe znaczenie jedynie dla podopiecznych Fernando Santosa. Walczą oni bowiem o awans do turnieju finałowego. Biało-czerwoni, z powodu słabszych wyników, spadli do dywizji B.

***

Polska – Czechy 0:1 (0:0)
Jakub Jankto 52’

Polska: Łukasz Skorupski – Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Marcin Kamiński, Bartosz Bereszyński – Przemysław Frankowski (63’ Jakub Błaszczykowski), Piotr Zieliński (69’ Damian Kądzior), Grzegorz Krychowiak, Kamil Grosicki (78’ Arkadiusz Milik) – Mateusz Klich – Robert Lewandowski

Czechy: Jiri Pavlenka – Pavel Kaderabek, Ondrej Celustka, Jakub Brabec (46’ Tomas Kalas), Filip Novak – Toma Soucek (46’ Vladimir Darida) – Matej Vydra (66’ Theo Gebre Selassie), David Pavelka, Borek Dockal (88’ Michal Travnik), Jakub Jankto (66’ Jiri Skalak) – Patrik Schick (77’ Martin Dolezal)

Żółta kartka: Vladimir Darida (Czechy)

Sport.RIRM

drukuj