fot. twitter.com/WashWizards

NBA. Znakomity Beal przyćmiony przez Westbrooka

Washington Wizards ulegli na wyjeździe Oklahomie City Thunder 112:121. Mimo dobrego spotkania w wykonaniu Bradleya Beala (41 punktów), Czarodzieje nie potrafili odnieść zwycięstwa. W głównej mierze przyczynił się do tego rozgrywający Russell Westbrook autor 46 oczek.


Mecz rozpoczął się od pewnego prowadzenia gospodarzy. Na starcie 6 oczek zdobył – kryty przez Marcina Gortata – Steve Adams. Dopiero po niespełna pięciu minutach pierwsze punkty zainkasował Bradley Beal. Ta akcja pozwoliła ruszyć do ataku gościom, którzy zdołali nieznacznie zmniejszyć swoją stratę. Ostatecznie pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem 25:20 na korzyść Grzmotów.

Kolejna kwarta była kontynuacją zwiększania przewagi przez zespół z Oklahomy. Głównym egzekutorem okazał się Russell Westbrook, który w tej fazie spotkania uzbierał 12 oczek. To właśnie rozgrywający Thunder przyczynił się w głównej mierze do coraz bardziej wyraźnej dominacji gospodarzy (54:40).

Trzecia część widowiska była jedyną, w której lepsi okazali się koszykarze ze stolicy. Mimo dobrze rozpoczętej drugiej połowy, podopieczni Scotta Brooksa nie byli w stanie przejąć kontroli nad przebiegiem gry. Czarodzieje zredukowali stratę do ośmiu punktów (82:74).

Rywalizacja zakończyła się kanonadą obu drużyn. W obozie gości na przemian piłką operowali Bradley Beal i John Wall. Obwodowi byli odpowiedzialni za zdobywanie punktów oraz kreowanie pozycji rzutowych dla reszty zespołu. Na nieszczęście przyjezdnych dobra ofensywa nie szła w parze z obroną. Kiedy Wizards zbliżyli się na trzy oczka, do ataku ruszył Russell Westbrook. Rozgrywający Thunder zdobył 21 punktów, głównie po wjazdach pod kosz. W efekcie miejscowi triumfowali 121:112.

Słabo przeciwko Oklahomie spisał się Marcin Gortat, który rozegrał 21 minut i w tym czasie zainkasował jedynie 4 oczka. Dodał do tego jedną zbiórkę, trzy straty oraz pięć fauli. „The Polish Hammer” nie popisał się również w obronie, gdzie nie stanowił o sile swojej ekipy.

Czarodzieje ponieśli szóstą porażkę w ostatnich dziesięciu konfrontacjach. Zawodnicy Scotta Brooksa, z bilansem 26-22, zajmują obecnie 6. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Następnym rywalem Wizards będzie jedna z najsłabszych drużyn sezonu – Atlanta Hawks.

***

Oklahoma City Thunder Washington Wizards 121:112 (25:20, 29:20, 28:34, 39:38)
(Russell Westbrook 46, Paul George 18, Carmelo Anthony 13 – Bradley Beal 41, John Wall 21, Marcin Gortat 4)

Sport.RIRM

drukuj