fot. twitter.com/WashWizards

NBA. Wizards odwrócili losy spotkania

Koszykarze Washington Wizards przegrywali niemal przez całą pierwszą i drugą kwartę. Zryw, jaki odnotowali po przerwie, pozwolił im zniwelować różnicę i ostatecznie pokonać wicelidera Konferencji Wschodniej – Toronto Raptors. Mecz – po dramatycznej końcówce – zakończył się wynikiem 122:119.


Obie ekipy rozpoczęły premierową kwartę z przytupem. Gospodarze i goście naprzemiennie bombardowali swoje tablice celnymi rzutami. W obozie Czarodziei ważną postacią był Marcin Gortat, który szybko zdobył 4 punkty. Odczuwalne były również jego zasłony, które stwarzały wolną przestrzeń dla reszty zespołu. Po upłynięciu pięciu minut wyraźną przewagę zaczęli zdobywać przyjezdni. Dzięki znakomitej skuteczności koszykarze z Kanady uciekli na siedem oczek (27:34).

W kolejnej odsłonie gra defensywna stołecznych nie uległa poprawie. Mimo remisu w tej części meczu (28:28) dalej zauważalna była słaba gra obronna Wizards. Przełom nastąpił po przerwie. Podopieczni Scotta Brooksa wskoczyli na znaczenie wyższe obroty. Czarodziejom liderował Bradley Beal, który 15 ze swoich 27 punktów zdobył w trzeciej kwarcie. Przed decydującą odsłoną gospodarze prowadzili 88:87.

Ostatnie minuty przyniosły pojedynek Bradleya Beala i Kyle’a Lowry’ego. Obwodowi liderowali swoim ekipom w ataku. Stołeczni popełnili więcej strat, ale na ich korzyść przemawiała lepsza skuteczność. O losach pojedynku zadecydowały rzuty wolne rozgrywającego Raptors. Lowry spudłował pierwszą z dwóch prób. Wiktorię mogło dać już tylko kolejne pudło i dobitka, jednak tym razem Amerykanin trafił do kosza. Wynik ustalił Bradley Beal, który w przeciwieństwie do rywala wykorzystał oba osobiste.

Marcin Gortat miał duże problemy z kryciem Jonasa Valanciunasa. Litwin zdominował Polaka pod koszem oraz zaskakiwał celnymi rzutami za trzy. „The Polish Hammer” w całym spotkaniu zdobył 10 punktów i zebrał 7 piłek.

W tabeli Konferencji Wschodniej Wizards zrównali się bilansem z Miami Heat – 29 zwycięstw i 22 porażki. Ich następnym przeciwnikiem będzie 14. w stawce Orlando Magic.

* * *

Washington Wizards – Toronto Raptors 122:119 (27:34, 28:28, 33:25, 34:32)
(Bradley Beal 27, Otto Porter Jr. 16, Markieff Morris 15, Marcin Gortat 10 – Kyle Lowry 29, DeMar DeRozan 23,  Jonas Valanciunas 16)

Sport.RIRM

drukuj