fot. PAP/EPA

NBA. Solidny Gortat nie pomógł Wizards, porażka na inaugurację drugiej rundy

Wyjazdową porażką z Boston Celtics 111:123 koszykarze Washington Wizards zainaugurowali rywalizację w drugiej rundzie play-off. Jedną z wyróżniających się postaci na parkiecie był Marcin Gortat – autor 16 punktów i 13 zbiórek.


Choć faworytem całej rywalizacji jest Boston, trudno mówić, że ekipa z Waszyngtonu stoi na straconej pozycji. W sezonie zasadniczym Celtics zwyciężyli 53 razy. 49 triumfów odnieśli podopieczni Scotta Brooksa. O wyrównanym poziomie na wschodzie świadczyła ponadto rywalizacja w pierwszej rundzie play-off, gdzie dwie wygrane najlepszej drużynie konferencji zdołali urwać koszykarze Chicago Bulls.

Początek dzisiejszego widowiska przebiegał pod dyktando gości. Wizards objęli prowadzenie 16:0 i przez długi czas utrzymywali bezpieczną różnicę. Wtedy na zmiany zdecydował się trener Celtów – Brad Stevens. Sporo ożywienia wniósł Kelly Olynyk, a na dobre obudził się Isaiah Thomas. Gdy gospodarze dopięli swego (42:42), natrafili na zdecydowaną odpowiedź Johna Walla i spółki. Wydawało się, że Wizards będą dziś w stanie walczyć o zwycięstwo. Na przerwę schodzili z 5-punktową zaliczką.

Po zmianie stron ekipie z Bostonu pomogła kontuzja Markieffa Morrisa. Szybki, obniżony skład gospodarzy zaczął powoli odjeżdżać Czarodziejom. Z dystansu trafiał Jae Crowder, a niezastąpiony był Al Horford.  Zawiódł John Wall, który – choć w całym spotkaniu odnotował 20 punktów i 16 asyst – po przerwie nie przypomniał zawodnika, który przedwczoraj pogrążył koszykarzy Atlanty. Sprawę w swoje ręce próbowali wziąć jeszcze Bradley Beal i Bojan Bogdanović. Gospodarze tylko na chwilę dali nadzieję rywalom (101:98). Później ponownie uciekli i do ostatniej syreny kontrolowali przebieg widowiska.

Drugi mecz obu drużyn zostanie rozegrany 3 maja.

* * *

Boston Celtics – Washington Wizards 123:111 (24:38, 35:26, 36:16, 28:31)
(Isaiah Thomas 33, Jae Crowder 24, Al Horford 21 – Bradley Beal 27, John Wall 20, Marcin Gortat 16)

Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 1-0 dla Celtics

Sport.RIRM

drukuj