fot. PAP/Grzegorz Michałowski

NBA. Młode Jastrzębie zaskoczyły Clippersów, 10 punktów Gortata

„Młodzi gniewni” tak można podsumować grę Atlanty Hawks, której minionej nocy Los Angeles Clippers ulegli 118:123. Do przerwania serii gospodarzy trzech zwycięstw z rzędu najbardziej przyczynił się pierwszoroczniak Trae Young, autor 26 oczek oraz 8 asyst. Marcin Gortat zdobył 10 punktów i zebrał 5 piłek.


Od pierwszych minut spotkania obie ekipy próbowały przejąć inicjatywę, przez co defensywa po obu stronach bardzo się otworzyła. Kiedy Jastrzębie zaliczyli serię 6:0 i prowadzili 10:7, Avery Bradley wyrównał stan rywalizacji celnym rzutem zza łuku. Goście, dzięki dobremu rozgrywaniu piłką, oddalili się od rywali i po udanej akcji Trae’a Younga w ostatnich sekundach premierowej kwarty ich przewaga wyniosła 7 punktów (25:32).

Jastrzębie nie zwolnili. W drugiej odsłonie meczu zwiększyli swoje prowadzenie nawet do 12 oczek (31:43), gdy John Collins dobił piłkę „z góry”. Miejscowi kibice w końcu doczekali się dobrej gry Clippersów. Seryjnie punktował Montrezl Harrell, a po dwóch udanych akcjach Marcina Gortata gospodarze tracili do ekipy z Atlanty tylko jeden punkt (50:51). Goście znowu odskoczyli, jednak tuż przed przerwą „trójkę” trafił Jerome Robinson. Po pierwszej połowie widniał wynik 63:61 dla przyjezdnych.

W trzeciej kwarcie Clippersi „ostygli”, natomiast Jastrzębie pozostali skuteczni. Pole trzech sekund całkowicie zdominował Alex Len, a po trafionym rzucie za trzy punkty weterana Vince’a Cartera goście prowadzili już 91:81. Przez swoją nieszczelną obronę gospodarze musieli gonić rywali w czwartej kwarcie.

Na nieszczęście gospodarzy Jastrzębie zdołali jeszcze powiększyć swoją przewagę. Na 5 minut przed końcową syreną drużyna z Atlanty prowadziła 116:100. Clippersi mieli jeszcze szansę na powrót dzięki skutecznej grze Tobiasa Harrisa, jednak goście pozostali czujni, a ich zwycięstwo celnym rzutem przypieczętował Trae Young. Los Angeles Clippers przegrali 118:123.

Atlanta Hawks plasuje się dopiero na 12. miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej, jednak Jastrzębie potrafili w tym sezonie zaskoczyć (wygrane z Thunder, 76ers oraz Nuggets). Minionej nocy swój potencjał pokazali Trae Young (26 punktów, 8 asyst) oraz John Collins (22 oczka, 6 zbiórek).

Swoją dobrą formę potwierdził Tobias Harris, który odnotował 30 punktów, 8 zbiórek oraz 7 asyst. Zabrakło skuteczności Lou Williamsa. Co prawda zdobył 21 oczek, jednak trafił zaledwie 4 z 17 oddanych rzutów.

Los Angeles Clippers pozostają na 8. pozycji w tabeli Konferencji Zachodniej. Ich kolejnym rywalem będzie drużyna Los Angeles Lakers. Derby „Miasta Aniołów” zostaną rozegrane z czwartku na piątek o godzinie 04:30 czasu warszawskiego.

***

Los Angeles Clippers Atlanta Hawks 118:123 (25:32, 36:31, 22:31, 35:29)
(Tobias Harris 30, Lou Williams 21, Marcin Gortat 10 – Trae Young 26, John Collins 22, Alex Len 19)

Sport.RIRM

drukuj