fot. twitter.com

NBA. Koniec sezonu regularnego, Czarodzieje kontra Hawks w pierwszej rundzie fazy play-off

W ostatnim meczu rozgrywek zasadniczych Washington Wizards przegrali na wyjeździe z Miami Heat 102:110. Dobre spotkanie rozegrał Marcin Gortat, który w ciągu 25 minut spędzonych na boisku zdobył 16 punktów, zanotował 5 zbiórek oraz asystę. Podopieczni Scotta Brooksa w pierwszej rundzie fazy playoff zmierzą się z Atlantą Hawks.


Czarodzieje, którzy mieli już zapewniony udział w walce o mistrzostwo, nie wyszli dziś najsilniejszym składem. Scott Brooks minionej nocy nie wystawił na parkiet Johna Walla, Bradleya Beala i Markieffa Morrisa. Pomimo znacznego osłabienia, to goście wyglądali lepiej w pierwszej kwarcie. 6 punktów zdobył Otto Porter Jr, natomiast 10 oczek uzbierał Marcin Gortat. Po trafionym rzucie Polaka z okolicy trumny Czarodzieje wygrywali 25:19.

W drugiej części meczu już po niecałej minucie Heat zbliżyli się do rywali. Po dobitce z góry Willie Reeda widniał wynik 27:27. Dobre wejście z ławki dla przyjezdnych dali Trey Burke i Bojan Bogdanović, jednak nie wystarczyło to na lepszą ofensywę Żaru. Dla miejscowych punktowali Josh Richardson, James Johnson oraz Hassan Whiteside. Po celnej próbie środkowego gospodarze prowadzili 56:48.

Po przerwie podopieczni Erika Spoelstry wrzucili na kolejny, wyższy bieg. Od wsadu z faulem rozpoczął Whiteside, Richardson trafił dwie „trójki, a po akcji Reeda Heat mieli dziesięciopunktową przewagę (79:69). Trzecia kwarta zakończyła się prowadzeniem Miami 91:77.

W czwartej odsłonie świetne zawody rozgrywał Burke. Swoją szansę dostał również Daniel Ochefu, który odnotował 8 oczek. Po jego ostatniej udanej akcji Wizards tracili do Żaru 10 punktów (106:96). Czarodzieje ostatecznie przegrali całe spotkanie 102:110.

Dla ekipy z Miami, pomimo zwycięstwa, to koniec sezonu. Heat jest pierwszą drużyną w historii NBA, która zdołała odrobić deficyt 19 przegranych pojedynków i osiągnąć bilans z 11-30 do 41-41. Do udziału w najważniejszej części rozgrywek zabrałko im jednego zwycięstwa.

Wizards natomiast ostatecznie zajęli 4. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej i pierwszym przeciwnikiem Czarodziei w play-offach będzie zespół Atlanta Hawks. Z Jastrzębiami podopieczni Scotta Brooksa w sezonie regularnym wygrali 3 mecze, a raz przegrali. Dla Marcina Gortata to wyjątkowa seria, bo indywidualnym rywalem naszego rodaka będzie były kolega z Orlando Magic – Dwight Howard.

***

Miami Heat Washington Wizards 110:102 (23:27, 33:23, 35:27, 19:25)
(Goran Dragić 28, Hassan Whiteside 24, Willie Reed 16 – Trey Burke 27, Sheldon McClellan 18, Marcin Gortat 16)

Sport.RIRM

drukuj