fot. PAP/EPA

NBA. Clippersi przełamali złą passę, znakomity mecz Harrisa!

Ostatni czas dla Los Angeles Clippers jest trudny pięć porażek z rzędu oraz kontuzjowani Lou Williams i Danilo Gallinari. Mimo problemów koszykarze z Miasta Aniołów wygrali w wyjazdowym meczu z San Antonio Spurs 103:95. Dobre zawody rozegrał Tobias Harris, który zdobył 27 punktów, rozdał 9 asyst oraz zebrał 9 piłek.


Clippersi mecz rozpoczęli w niższym składzie niż zazwyczaj. Z powodu absencji Danilo Gallinariego w pierwszej piątce zagrało trzech obrońców, a Marcina Gortata zastąpił Montrezl Harrell. Efekty tej roszady były pozytywne, bo zmiennik Polaka szybko zdobył 8 punktów dla gości (6:13). Później lepszy moment mieli Spurs, jednak przyjezdni zaliczyli znakomitą serię i po premierowej kwarcie prowadzili 38:26.

W drugiej części spotkania Clippersi zwiększyli swoją przewagę do 19 oczek (26:45). Mimo dużej straty gospodarze stopniowo zbliżali się do rywali. Dobrze w „pomalowanym” grał LaMarcus Aldridge – po jego dobitce widniał wynik 50:42 dla przyjezdnych. Zza łuku przed przerwą zdążył trafić Avery Bradley, ale prowadzenie gości na koniec pierwszej połowy zmniejszyło się do 7 punktów (53:60).

Trzecia kwarta była bardzo wyrównana. Obie ekipy szły kosz za kosz. Kiedy LaMarcus Aldridge zaliczył dwie skuteczne akcje, Patrick Beverley odpowiedział celną „trójką” (57:65). Swoich sił spróbował także Marco Belinelli, jednak plany – rzutami z dystansu – pokrzyżowali mu Shai Gilgeous-Alexander oraz Sindarius Thornwell (69:78). Przed ostatnią odsłoną meczu Clippersi prowadzili 80:73.

A w niej napięcie wytrzymali Tobias Harris oraz Montrezl Harrell. Pierwszy z nich trafiał z każdej pozycji, natomiast środkowy gości mocno pracował w polu trzech sekund. Na dwie minuty przed końcową syreną przyjezdni prowadzili już 101:87. Los Angeles Clippers ostatecznie wygrali 103:95.

27 punktów, 9 zbiórek, 9 asyst, 3 przechwyty, 1 blok i 0 strat – z taką linijką mecz zakończył Tobias Harris. Z dobrej strony w obozie gości pokazali się także Patrick Beverley (18 oczek, 12 zbiórek) oraz Montrezl Harrell (18 punktów).

Clippersi (25-21) po poniedziałkowym zwycięstwie wskoczyli na 8. miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Kolejne spotkanie koszykarze z Los Angeles rozegrają z wtorku na środę o godzinie 02:30 czasu warszawskiego przeciwko Dallas Mavericks.

***

San Antonio Spurs Los Angeles Clippers 95:103 (26:38, 27:22, 20:20, 22:23)
(LaMarcus Aldridge 30, Rudy Gay 19, Marco Belinelli 12 – Tobias Harris 27, Patrick Beverley 18, Marcin Gortat 3)

Sport.RIRM

drukuj