fot. PAP/Maciej Kulczyński

MŚ siatkarzy 2018. Iran pokonany! Trwa zwycięski marsz Polaków!

Najpierw były dwa gładko wygrane sety, a później piorunujący finisz. Kiedy w trzeciej partii w polu zagrywki pojawił się Jakub Kochanowski, do odrobienia były jeszcze dwa oczka. Jednak nasz środkowy nie przestawał serwować. Mistrzowie świata wywalczyli sześć punktów z rzędu i ostatecznie wygrali 25:22 i 3:0 w całym meczu.


Iran miał być najtrudniejszym rywalem Polaków w pierwszej fazie turnieju. Wcześniej Persowie rozprawili się z Bułgarią 3:1. Teraz chcieli zagrozić mistrzom świata.

Tempa nie wytrzymywali już na początku widowiska. Artur Szalpuk zaserwował asa, a kiedy pomylił się Amir Ghafour przewaga biało-czerwonych urosła do pięciu oczek (8:3). Podopieczni Vitala Heynena wciąż byli krok przed przeciwnikiem. Na drugą przerwę techniczną schodzili po kolejnej akcji Szalpuka. Persowie wrócili na właściwe tory w końcówce. Zredukowali stratę za sprawą Ghafoura (22:20). Cenny 24. punkt wywalczył Mateusz Bieniek. Nasi wytrzymali wojnę nerwów i w kolejnej wymianie postawili szczelny blok (25:20).

Po powrocie na parkiet mecz się wyrównał. Po pierwszej przerwie technicznej podopieczni Vitala Heynena ponownie złapali wiatr w żagle. Za sprawą Michała Kubiaka prowadziliśmy 12:9. Później na siatce świetnie radził sobie Jakub Kochanowski. Kiedy błąd popełnił Milad Ebadipour, zrobiło się 17:13. Niebezpiecznie było w samej końcówce. Przewaga zaczęła gwałtownie topnieć. Źle przyjął Paweł Zatorski, a obie drużyny dzielił ledwie jeden punkt (20:19). Wtedy pomocną dłoń wyciągnęli do nas sami Irańczycy. Błędy własne pozwoliły biało-czerwonym odbudować prowadzenie (22:19). Później dwukrotnie pomylił się Ebadipour (25:20).

Trzecią partię lepiej rozpoczął Iran (8:4). Mistrzowie świata konsekwentnie odrabiali pojedyncze punkty i doścignęli rywali jeszcze przed drugą przerwą techniczną. Po ataku Kubiaka był remis 14:14. Kapitan biało-czerwonych został zatrzymany przy wyniku 19:21 i wtedy można już było się denerwować (19:22). Vital  Heynen poprosił o przerwę. Zaraz po niej bombę w parkiet przeciwnika posłał Bartosz Kurek (20:22). Później w polu zagrywki zameldował się Jakub Kochanowski i już z niego nie wyszedł. Mocny serwis albo był nie do podbicia, albo mocno odrzucał Persów od siatki. Po zbiciu Piotra Nowakowskiego nasi siatkarze objęli prowadzenie (23:22). Kiedy ataku nie skończył Kubiak, Irańczycy dotknęli siatki (24:22). Kapitan zespołu wywalczył decydujący punkt, gdy rywale nie zdołali utrzymać piłki po swojej stronie.

To czwarta wygrana biało-czerwonych na mistrzostwach świata. Jutro czeka nas starcie z Bułgarią.

* * *

Polska – Iran 3:0
(25:21, 25:20, 25:22)

Polska: Fabian Drzyzga, Bartosz Kurek 10, Michał Kubiak 12, Artur Szalpuk 10, Piotr Nowakowski 10, Mateusz Bieniek 4, Paweł Zatorski (libero) oraz Damian Schulz 1, Grzegorz Łomacz, Jakub Kochanowski 6

Iran: Mir Saeid Marouflakrani, Milad Ebadipour 10, Mohammadjavad Manavinezhad 10, Amir Ghafour 17, Seyed Mousavi 7, Ali Shafiei 4, Mahdi Marandi (libero) oraz Saber Kazemi, Mohammad Vadi

Sport.RIRM

drukuj