fot. PAP

Mistrz słaby, nawet w Ekstraklasie

Legia Warszawa przegrała na własnym boisku z GKS Bełchatów 0:1 w meczu pierwszej kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Bramką dla drużyny beniaminka zdobył Bartosz Ślusarski. Spotkanie stało na niskim poziomie, a mistrzowie Polski po raz trzeci w ciągu dwóch tygodni wyraźnie rozczarowali.

W inaugurującym sezon ligowy meczu, trener Henning Berg, podobnie jak w spotkaniu o Superpuchar z Zawiszą Bydgoszcz, nie wystawił potencjalnie najsilniejszego składu. Wówczas rotacja w składzie zakończyła się porażką 2:3. Priorytetem dla Norwega jest awans do Ligi Mistrzów. Dlatego dał odpocząć podstawowym zawodnikom, którzy w środę w Dublinie zagrają rewanż z St Patrick’s Athletic (przy Łazienkowskiej padł remis 1:1).

W tej sytuacji swoją szansę na zwycięstwo dostrzegli piłkarze beniaminka, którzy nie ustępowali w grze mistrzowi Polski, a długimi minutami byli wyraźnie lepsi. Stołeczny zespół po raz pierwszy stworzył zagrożenie pod bramką rywali dopiero w 23. minucie, kiedy Arkadiusz Piech otrzymał prostopadłe podanie od Adama Ryczkowskiego. W porę interweniował jednak bramkarz gości Arkadiusz Malarz. Chwilę później w dobrej sytuacji znalazł się Ryczkowski, ale spudłował i nie powtórzył wyczynu z meczu o Superpuchar, kiedy to strzelił swoją pierwszą bramkę dla Legii.

Po pół godzinie gry powinni prowadzić goście. Po prawej stronie boiska Igor Lewczuk nie radził sobie z Michałem Makiem, który dokładnie dośrodkował na głowę Bartosza Ślusarskiego, a ten z bliskiej odległości minimalnie spudłował. Tuż przed przerwą Michał Mak ponownie ograł Lewczuka, ale tym razem po ziemi podał do Ślusarskiego, a ten bez problemów pokonał Dusana Kuciaka.

Fatalna postawa w meczu inaugurującym sezon ligowy przy Łazienkowskiej spowodowała, że w przerwie Berg dokonał trzech zmian. Marek Saganowski zastąpił bezproduktywnego Władimira Dwaliszwilego, dla którego mógł to być jeden z ostatnich meczów w barwach Legii. Jakub Rzeźniczak wszedł za niedoświadczonego Adama Wieteskę, a Bartłomiej Kalinkowski zmienił Ivicę Vrdoljaka, który raczej jest oszczędzany na środowy rewanż z St Patrick’s Atlhletic.

Zmiany spowodowały niewielkie zmiany w postawie „Wojskowych”. Co prawda przez kilkanaście minut gospodarze mieli przewagę, ale nie wynikały z niej klarowne sytuacje bramkowe. Podopieczni Kamila Kieresia skutecznie przetrzymali ten napór, a potem sami kilkukrotnie groźnie zaatakowali próbując podwyższyć prowadzenie.

Zespół beniaminka nie potrafił zdobyć kolejnej bramki, ale skutecznie bronił się przed chaotycznymi atakami legionistów. Ci natomiast po raz drugi w ciągu czterech dni musieli pogodzić się z gwizdami swoich kibiców, którzy obejrzeli jeden z najsłabszych meczów w wykonaniu stołecznej drużyny, od kiedy prowadzi ją trener Berg.

Legia Warszawa – GKS Bełchatów 0:1 (0:1) 

Bartosz Ślusarski (45+1).

Żółta kartka – Legia Warszawa: Helio Pinto, Jakub Rzeźniczak. GKS Bełchatów: Bartosz Ślusarski, Patryk Rachwał, Adrian Basta, Kamil Poźniak.

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 8 700.

Legia Warszawa:
Dusan Kuciak – Igor Lewczuk, Dossa Junior, Mateusz Wieteska (46. Jakub Rzeźniczak), Bartosz Bereszyński – Jakub Kosecki, Ivica Vrdoljak (46. Bartłomiej Kalinkowski), Helio Pinto, Adam Ryczkowski – Władimir Dwaliszwili (46. Marek Saganowski), Arkadiusz Piech.

GKS Bełchatów: Arkadiusz Malarz – Adrian Basta, Błażej Telichowski, Paweł Baranowski, Alexis Norambuena – Mateusz Mak, Grzegorz Baran, Patryk Rachwał (65. Szymon Sawala), Kamil Poźniak, Michał Mak (85. Adam Mójta) – Bartosz Ślusarski (90+3. Daniils Turkovs).

PAP

drukuj