fot. PAP/EPA

Milik show, Zieliński wraca do gry

Choć jest już środek tygodnia to jeszcze wczoraj w ligach zagranicznych swoje mecze rozgrywali Arkadiusz Milik oraz Piotr Zieliński. Były napastnik Górnika znów strzelał gole, a Zieliński po raz pierwszy wyszedł w podstawowym składzie Empoli. Podsumujemy co działo się w zagranicznych ligach we wtorek i przez cały piłkarski weekend.

Niemcy:

Kolejne 90 minut w Borussi zaliczył Łukasz Piszczek, w meczu sobotnim BVB przegrało z Hanoverem 0:1 a w barwach gości od 73 minuty wystąpił Artur Sobiech. Można powiedzieć że niewiele czasu na wykazanie się byłemu snajperowi Ruchu ale dobrze, że zawodnik ma rytm meczowy. W meczu Kolonii z Werderem znów dobry występ zanotował Paweł Olkowski. W tym samym pojedynku 21 minut grał Sławomir Peszko. Skrzydłowy znów robił dużo szumu pod bramką rywala ale nic z tego nie wynikało. W niedzielnym hicie Munchengladbach zremisowało z Bayernem Monachium 0:0. W ekipie gości całe spotkanie rozegrał Robert Lewandowski. Mecz ten przeszedł do histori jako rewia niewykorzystanych szans obu zespołów. Nic się nie zmienia u Kamila Klicha. Młody rozgrywający przegrywa rywalizacje o miejsce w składzie i cały mecz Mainz oglądał z trybun. W solidnej Drugiej Bundeslidze .  Po 90 minut zaliczyli Kacper Przybyłko oraz Rafał Gikiewicz.

W pucharze Niemiec Jurgen Kloop dał odpocząć Łukaszowi Piszczkowki. Polak cały mecz przeciwko St.Pauli przesiedział na ławce rezerwowych. 120 minut na prawej obronie w Kolonii rozegrał Paweł Olkowski. W tym samym meczu zagrał również Peszko ale dostał czerwoną kartkę za brutalny faul na przeciwniku. Dwudziestopięcio minutowy występ zaliczył Adam Matuszczyk.

Anglia:

U Polaków na wyspach nic się nie zmienia. Wreszcie wygrał Arsenal z Wojtkiem Szczęsnym w bramce. Znów grał Fabiański i Boruc. Pozostali nasi piłkarze mecze swoich drużyn oglądali z wysokości ławki rezerwowych.

Hiszpania:

Na półwyspie Iberyjskim trwa zachwyt nad Grzegorzem Krychowiakiem. „Polski mur” tak nazywają defensora hiszpańskie gazety i nic w tym dziwnego. Sevilla wygrała kolejne spotkanie, a Polak odegrał kluczową role w defensywie zespołu z Andaluzji. W meczu Deportivo La Coruna przykład z Krychowiaka bierze inny polski defensor. Cezary Wilk znów wyszedł w podstawowej jedenastce zespołu z La Coruny, i po raz kolejny krytycy przyjeli jego występ jako bardzo dobry.

Holandia, Francja, Belgia:

W Holandii dzieli i rządzi Arkadiusz Milik. Polski napastnik znów dał o sobie znać trenerowi, który tym razem postawił na niego od pierwszej minuty. Były zawodnik Górnika za zaufanie De Boer’a odpłacił się golem i tytułem najlepszego zawodnika meczu. W Eredivise zagrał także Filip Kurto. Polski golkiper tym razem dwukrotnie wyciągał piłkę z siatki.

W Ligue 1 pełne 90 minut zaliczył Kamil Grosicki. W jego bilansie brakuje jednak kluczowych podań oraz bramek. W Belgii coraz gorzej wygląda sytuacja Waldemara Soboty, który w meczu z Gent nie podniósł się z ławki.

W pucharze Holandii znów dał o sobie znać Arek Milik, który grał od początku spotkania i zaliczył dwa trafienia. Polak został samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców KNVB Beker.

Włochy:

Powoli przyzwyczajamy się do sytuacji polskich zawodników w Serie A. Pewniakiem do gry jest jedynie Kamil Glik. Obrońca reprezentacji Polski tym razem nie uchronił swojego zespołu przed porażką z Lazio 1:2. Na szczęście coś zaczyna się dziać w składzie Empoli. W pierwszej jedenastce pojawił się Piotr Zieliński. Rozgrywający, który już dawno ma za sobą debiut w kadrze narodowej rozegrał dobre występ i zaliczył asystę.  Sassualo wygrało ale nas najbardziej cieszy występ Polskiego zawodnika.

Sport/RIRM

drukuj