fot. PAP/EPA

ME U21 2019. Polacy krok od półfinału!

Reprezentacja Polski do lat 21 sprawiła kolejną sensację. W swoim drugim meczu mistrzostw Europy pokonała gospodarza turnieju. Włosi polegli 0:1, a jedynego gola w całym spotkaniu zdobył Krystian Bielik.


Od pierwszych minut to Włosi byli zespołem, który dyktował warunki. Podopieczni Czesława Michniewicza potrafili odgryzać się pojedynczymi akcjami. Tak było w 11. minucie, kiedy strzelał Krystian Bielik. Tym razem futbolówka minęła słupek bramki strzeżonej przez Alexa Mereta.

Raz za razem przez szeregi obronne biało-czerwonych przedzierał się Federico Chiesa. Pomocnik stwarzał kolejne okazje. Stanął nawet oko w oko z Kamilem Grabarą. Golkiper skrócił kąt i zdołał uchronić swój zespół przed utratą gola. W 39. minucie sprytem wykazał się Szymon Żurkowski. Zawodnik był faulowany przed szesnastką. Z rzutu wolnego uderzał Dawid Kownacki. Piłka odbiła się od muru, jednak zdołał do niej dojść Krystian Bielik. Strzał z woleja był poza zasięgiem Mereta. Polska sensacyjnie objęła prowadzenie.

Włosi wiedzieli, że nie ma na co czekać. Ruszyli do ataku i byli blisko wyrównania. Riccardo Orsolini huknął z dystansu. Futbolówka wylądowała w siatce, ale we wszystko zdążył wmieszać się jeszcze arbiter. VAR wskazał na spalonego, dlatego do przerwy piłkarze Czesława Michniewicza wciąż wygrywali.

Grę rywala miał ożywić Moise Kean. Jego dośrodkowania najczęściej nie sprawiały problemów obrońcom. W 53. minucie po podaniu z głębi pola bez namysłu przymierzył Chiesa. Na wysokości zadania stanął ponownie Grabara. Kwadrans przed końcem, gdy na murawie leżał Dawid Kownacki, Włosi ani myśleli wybijać futbolówkę. Ruszyli z akcją. Lorenzo Pellegrini spróbował sił z dystansu, ale tym razem zatrzymał go już nie Grabara, a słupek.

W końcówce w miejsce walczącego z urazem Kownackiego na boisku pojawił się Adam Buksa. Mądrze przytrzymywał piłkę, kilka razy dał się sfaulować. Sfrustrowani rywale uznali, że wszystkie chwyty są już dozwolone. Szukali rzutu karnego, jednak sami powinni uderzyć się w pierś po brutalnym ataku na Sebastiana Szymańskiego. Sędzia oszczędził Nicolo Zaniolo i – zamiast czerwonej – pokazał tylko żółty kartonik.

Wynik 1:0 utrzymał się do ostatniego gwizdka. Biało-czerwoni z kompletem punktów są na czele grupy. W ostatnim pojedynku zmierzą się z Hiszpanią. Potrzebują remisu, by awansować do półfinału oraz – co za tym idzie – pojechać na igrzyska.

* * *

Włochy U21 – Polska U21 0:1 (0:1)
Krystian Bielik 40’

Włochy U21: Alex Meret – Claud Adjapong (81′ Nicolo Zaniolo), Gianluca Mancini, Alessandro Bastoni, Federico Dimarco – Nicolo Barella, Rolando Mandragora (57′ Sandro Tonali), Lorenzo Pellegrini – Riccardo Orsolini (46′ Moise Kean), Patrick Cutrone, Federico Chiesa

Polska U21: Kamil Grabara – Karol Fila, Mateusz Wieteska, Paweł Bochniewicz, Kamil Pestka – Filip Jagiełło (55′ Konrad Michalak), Szymon Żurkowski, Patryk Dziczek, Sebastian Szymański – Dawid Kownacki (76′ Adam Buksa)

Żółte kartki: Nicolo Zaniolo (Włochy) oraz Patryk Dziczek, Dawid Kownacki, Adam Buksa (Polska)

Sport.RIRM

drukuj