fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Wyprawa Romy do jaskini lwa

W poprzedniej kolejce Ligi Mistrzów na Stadio Olimpico w Rzymie, Bayern Monachium rozgromił miejscowych, aż 7:1. Dzisiaj Włosi nie mają wyjścia, najlepiej jakby zapomnieli o tej porażce, bo na murawę Allianz Arena wyjść i tak muszą. Będziemy świadkami kolejnego pogromu, a może wielkiego rewanżu Romy?

To tylko jedno z pytań jakie zadają sobie kibice przed pierwszą rewanżową kolejka spotkań LM w grupach E-H. Będziemy dzisiaj świadkami (tradycyjnie zresztą) jeszcze siedmiu innych pojedynków.

Mistrzowie Niemiec w przypadku zwycięstwa w jakichkolwiek rozmiarach z wicemistrzami Włoch, będą pewni awansu do kolejnej rundy. Wbrew pozorom o trzy punkty wcale monachijczykom łatwo nie będzie. Giallorossi po klęsce na swoim stadionie będą jeszcze bardziej zmobilizowani, aby zmazać plamę i nie zaprzepaścić swoich szans na awans. W składzie gospodarzy na pewno od pierwszej minuty na boisku zobaczymy Roberta Lewandowskiego, który coraz lepszymi występami w koszulce Bawarczyków umacnia swoją pozycję w zespole. Raczej małe szansę na pojawienie się na boisku ma rezerwowy bramkarz drużyny z Wiecznego Miasta – Łukasz Skorupski.

Wprawdzie w pojedynku z ekipą Pepa Guardioli Roma straciła siedem bramek, ale zdecydowanie najbardziej w tej grupie zawodzi Manchester City. Mistrzowie Anglii w tym roku w tych elitarnych rozgrywkach jeszcze nie wygrali. Fatalną passę spróbują przerwać na własnym stadionie w pojedynku z CSKA Moskwa. Każdy inny wynik niż zwycięstwo podopiecznych Manuela Pellegriniego odebrane zostanie jako wielka niespodzianka. Nic jednak nie można wykluczyć. Przecież w pierwszym meczu tych zespołów The Citizens prowadzili już 2:0, a mimo to i tak stracili cenne punkty.

W grupie F najbliżej kolejnego etapu rywalizacji wcale nie jest FC Barcelona, a paryski – PSG. Ekipa z Francji podejmie na swoim terenie ostatniego w grupie kopciuszka z Cypru. Wystarczy, że podopieczni Laurent’a Blanc’a wygrają z APOEL-em Nikozja i praktycznie będą mogli szykować się do losowania kolejnej edycji tych elitarnych rozgrywek.

Oczywiście najmniej na niepewności awansu Dumy Katalonii do następnej rundy powinni stracić kibice. Dzięki temu czekają nas ogromne emocje podczas dzisiejszego spotkania piłkarzy Luisa Enrique w Amsterdamie. Gospodarze (nie bez podstawnie) marzący o awansie wieczorem będą chcieli powtórzyć swój ubiegłoroczny wyczyn. Prawie rok temu (26.11.14) Ajax na tym samym etapie rozgrywek pokonał Barce 2:1. Tym razem pomóc ma im w tym reprezentant Polski – Arkadiusz Milik, który już w pierwszym spotkaniu tych ekip na Camp Nou miał duży udział przy honorowym trafieniu dla podopiecznych Franka de Boera. W tamtym spotkaniu były zawodnik Górnika Zabrze na murawie zameldował się dopiero po przerwie. Przez ostatni czas jego pozycja w amsterdamskiej szatni wzrosła dość znacznie, dlatego dziś możemy spodziewać się jego występu od pierwszego gwizdka.To jednak Hiszpanie mimo swoich ostatnich problemów w Primera Division pozostają faworytem tej potyczki.

W grupie G prowadzące Chelsea Londyn i Schalke 04 Gelsenkirchen swoje spotkania rozegrają na wyjeździe. Anglicy zmierzą się w Słowenii z NK Maribor, a Niemcy zagrają w Portugali ze Sportingiem Lizbona. Podobnie rzecz ma się w ostatniej z grup LM. Tam prowadzące FC Porto wyjedzie do Bilbao, gdzie zagra z miejscowym Athletic, a Szachtar Donieck (pewnie już z przygotowanym bagażem bramek) czeka we Lwowie na białoruskie BATE Borysów.

grupa E:

Manchester City – CSKA Moskwa (20.45)

Bayern Monachium – AS Roma (20.45)

grupa F:

Paris St. Germain – APOEL Nikozja (20.45)

Ajax Amsterdam – FC Barcelona (20.45)

grupa G:

Sporting Lizbona – Schalke 04 (20.45)

NK Maribor – Chelsea Londyn (20.45)

grupa H:

Szachtar Donieck – BATE Borysów (20.45)

Athletic Bilbao – FC Porto (20.45)

Tabele: [Liga Mistrzów – grupy E, F, G, H]

Sport/RIRM

drukuj