fot. PAP

LM. Skra powalczy o Final Four!

Skra Bełchatów wygrała rewanżowy pojedynek pierwszej rundy playoff Ligi Mistrzów z Lube Banca Marche Treia 3:1 (26:24, 19:25, 25:22, 25:21). Mistrzowie Polski, dzięki znakomitej grze, odprawili z kwitkiem utytułowanego rywala i awansowali do kolejnej fazy rozgrywek. Tam już czeka Sir Safety Perugia.


Przy komplecie publiczności w łódzkiej Atlas Arenie, Skra dobrze weszła w mecz. Choć przyjezdni nie mieli zamiaru oddawać punktów i po pierwszej przerwie technicznej byli lepsi o dwa oczka. Mecz był zacięty, a końcówka była kwintesencją klasy siatkówki prezentowanej przez oba zespoły. Pierwszego setbola mieli mistrzowie Polski. Jednak od razu szansy na zakończenie seta nie wykorzystali. Dzielnie bronił Bartosz Kurek, który był najlepszym zawodnikiem w drużynie Marche Treia. Przy kolejnej piłce setowej przytomnością umysłu popisał się Nicolas Marechal, który zaserwował skrót, a totalnie zaskoczeni Włosi patrzyli jak piłka wpada w boisko. 26:24.

W drugim secie liderom PlusLigi uciekła koncentracja i dawali oni się punktować drużynie Alberto Giulianiego. W ataku nie błyszczał już Mariusz Wlazły nie mogąc przebić się przez włoski blok. W ekipie gości rozbłysł za to Giulio Sabbi. Jego świetna gra nie mogła nie przełożyć się na wynik. Miguel Falasca próbował rotacji w składzie, ale to na nic się nie zdało. Rozpędzona Luba karciła gospodarzy przy każdej nadarzającej się okazji, wygrywając seta do 19.

Na szczęście w trzeciej partii kibice ekipy z Bełchatowa znów mogli cieszyć oko z gry swoich ulubieńców. Skra zagrała agresywniej w zagrywce i ataku. Na tablicy widniał wynik 5:2 i gospodarze grali naprawdę dobrze. Wtedy jednak z boiska zszedł Simone Parodi, w zamian za niego pojawił się Jiri Kovar. Czech z włoskim paszportem odwrócił losy meczu i za chwilę znów był remis. To był jeden z nie wielu momentów, w których goście zagrozili miejscowym podczas tej odsłony. Dobra gra w przyjęciu poskutkowała skutecznym atakiem i wygranym setem dającym pewny awans do kolejnej fazy. 25:22.

Na czwartą odsłonę pewny awansu Falasca posłał na parkiet zmienników. Dublerzy dali popis zabójczo skutecznej siatkówki i zakończyli mecz dając zdobyć Włochom 21 punktów.

***

PGE Skra Bełchatów – Lube Banca Marche Treia 3:1
(26:24, 19:25, 25:22, 25:21)

Skra: Srećko Lisinac (18), Mariusz Wlazły (12), Karol Kłos (5), Facundo Conte (15), Nicolas Uriarte (1), Nicolas Marechal (12), Ferdinand Tille (libero) oraz Wojciech Włodarczyk (4), Michał Winiarski, Aleksa Brdović, Andrzej Wrona (1) i Kacper Piechocki (libero)

Lube: Simone Parodi (11), Dragan Stanković (7), Giulio Sabbi (4), Bartosz Kurek (14), Michele Baranowicz (1), Marko Podrascanin (6), Hubert Henno (libero) oraz Alessandro Fei, Alessandro Paparoni, Jiri Kovar (4) i Konstantin Shumov (2)


Zenit Kazań Copra Ardelia Piacenza 3:2
(25:13, 24:26, 25:14, 30:32, 15:10)

Pierwszy mecz: 3:0 dla Zenitu

Awans: Zenit

Sport.RIRM

drukuj