fot. PAP/EPA

LM. Mistrzowie zrobili swoje, Vive jedną nogą w ćwierćfinale!

Piłkarze ręczni Vive Tauronu Kielce pokonali na wyjeździe francuskie Montpellier HB 29:25 w pierwszym pojedynku 1/8 finału Champions League piłkarzy ręcznych. Mistrzowie Polski mogą być niemal pewni występu w kolejnej rundzie rozgrywek. Rewanż rozegrany zostanie za tydzień w Kielcach.


Fazę grupową Ligi Mistrzów szczypiorniści Vive zakończyli z kompletem zwycięstw, zatem i dzisiaj byli zdecydowanym faworytem do zwycięstwa. Montpellier we wcześniejszej rundzie uplasowało się na 4. miejscu w grupie C. Francuska ekipa poza remisem z Vardarem Skopje i równorzędną rywalizacją w wyjazdowym starciu z Veszpremem nie mogła pochwalić się żadnym spektakularnym wyczynem.

Pierwsze minuty dzisiejszego widowiska przyniosły dość nerwową grę w wykonaniu obu drużyn. Na nieskuteczne akcje gospodarzy, Vive odpowiedziało próbami Karola Bieleckiego i Piotra Chrapkowskiego, które również nie przyniosły efektu bramkowego. Wynik otworzył w końcu Borut Mackovsek, a po przeciwnej stronie boiska rywali rzutem z podłoża zaskoczył Bielecki (1:1). Lewy rozgrywający reprezentacji Polski był na początku spotkania ofensywną ostoją kielczan i potrafił prowadzić wyrównaną walkę z gwiazdami Montpellier. Niewątpliwie należy do nich Argentyńczyk Diego Simonet.

Gdy przy stanie 4:4 z linii siedmiu metrów znacząco pomylił się Dragan Gajić, w odpowiedzi ważnym trafieniem z koła popisał się Julen Aguinagalde (4:5). Mistrzowie Polski poszli za ciosem. Po kolejnym golu Bieleckiego, w sytuacji sam na sam z rywalem doskonale spisał się Marin Sego. Popularnemu „Koli” pozazdrościł na środku Ivan Cupić, który z nietypowej dla siebie pozycji podwyższył wynik na 9:6. Wyrównana walka do przerwy nie przyniosła zmiany rezultatu i do szatni obie drużyny schodziły przy stanie 16:13 dla kielczan.

Vive od początku drugiej odsłony ponownie miało problemy ze skutecznością w ataku. Po bramce Boruta Mackovseka dwa błędy zapisał na swoim koncie Michał Jurecki. W końcu z kontry trafił Mateusz Jachlewski, a tablica wyników ponownie wskazała wyraźne prowadzenie podopiecznych Talanta Dujszebajewa (14:17). Wydawało się, że mistrzowie Polski kontrolują przebieg pojedynku. Po golu Tomasza Rosińskiego z drugiej linii ich przewaga wzrosła do czterech bramek (20:24).

Groźnie zrobiło się na pięć minut przed końcem, gdy skuteczne akcje Simoneta i Issama Teji sprawiły, że francuska ekipa mogła doprowadzić do wyrównania. Skończyło się na błędzie w ataku, a ważne trafienie Michała Jureckiego uspokoiło nieco poczynania kielczan. W ostatnich minutach nieznacznie pomylił się reprezentujący barwy Montpellier Dragan Gajić. Wykorzystało to Vive, które dobiło rywali bramkami Urosa Zormana i Julena Aguinagalde.

Mistrzowie Polski mogą być już niemal pewni występu w ćwierćfinale Champions League. Rewanż rozegrają bowiem u siebie i tylko katastrofa może pozbawić ich występu w kolejnej rundzie. Drugie stracie z francuską ekipą odbędzie się 21 marca.

***

Montpellier HB – Vive Tauron Kielce 25:29 (13:16)

Montpellier: Mesnard, Sieffert, Bellahcene – Borges, Dolenec, Fabregas, Gutfreund, Kavticnik 8(3), Mackovsek 4, Saidani, Simonet 6, Tej 3, Faustin, Gaber 1, Gajić 3, Guigou
Karne: 3/4
Kary: 2 min

Vive: Szmal, Sego – Grabarczyk, Jurecki 5, Tkaczyk, Reichmann 2, Chrapkowski, Aguinagalde 4, Bielecki 6, Jachlewski 2, Strlek 1, Buntić 4, Musa, Zorman 2, Rosiński 1, Cupić 2
Karne: 0/0
Kary: 4 min

Sport.RIRM

drukuj