fot. PAP/ Stanisław Rozpędzik

Liga Światowa. Włosi pokonani, polscy siatkarze z awansem do półfinału!

Po bardzo nierównej grze udało się podopiecznym Stephane’a Antigi wygrać z mocno osłabioną reprezentacją Włoch 3:1 (25:15, 27:25, 20:25, 25:20). Wynik ten od razu, po pierwszym spotkaniu Final Six Ligi Światowej, promuje mistrzów świata do udziału w półfinale imprezy rozgrywanej w Brazylii.


I set pogrom

POLAND VS. ITALYMistrzowie Świata postanowili z impetem rozpocząć tegoroczny Final Six Ligi Światowej i szybko pokazać osłabionym Włochom miejsce w szeregu. Wszystko rozpoczęła znakomita zagrywka Mateusza Bieńka, nasz „żółtodziób” z pola serwisowego zszedł dopiero po własnym błędzie, ale jego drużyna prowadziła wówczas już 5:0. Potem nasi siatkarze poszli za ciosem. W tym secie Italia zdobyła bagatela 15 punktów.

II set mistrzowska końcówka

POLAND VS. ITALYW kolejnej odsłonie osłabieni, ale co by nie mówić zawsze groźni Włosi ze swoim charyzmatycznym trenerem Mauro Berruto pokazali, że nigdy nie wolno ich skreślać. Świetnie grali szczególnie Luca Vettori i Filippo Lanza, na których nasi nie potrafili znaleźć sposobu (10:11, 12:15). Zawodnicy z Półwyspu Apenińskiego prowadzili praktycznie od początku i ich problemy zaczęły się dopiero przy stanie 22:24. W tym momencie nasi siatkarze pokazali czemu zostali mistrzami świata, a Michał Kubiak udowodnił, że do roli kapitana jest wręcz stworzony. Włosi nie wykorzystali żadnej z trzech piłek setowych, a przy stanie 25:25 na zagrywkę powędrował wspomniany Kubiak i… zaserwował dwa asy.

III set  wypadek przy pracy

POLAND VS. ITALYTo, co stało się w trzecim secie, można wytłumaczyć tylko jakimś nagłym odcięciem prądu naszym siatkarzom. Najpierw Włosi znaleźli receptę na naszego kapitana. Gracz Halkbanku Ankara został szybko zablokowany, a wcześniej sam popsuł swoją zagrywkę (5:8). Wielki problem ze skończeniem akcji miał Bartosz Kurek, mylił się nawet Fabian Drzyzga. Ekipa z Italii prowadziła nawet w pewnym momencie 13:6. Stephane Antiga nie mógł pozwolić tak wysoko przegrać swoim podopiecznym tego seta, dlatego zdecydował się przeprowadzić kilka zmian. Na parkiecie zameldowali się kolejno: Dawid Konarski, Grzegorz Łomacz, Marcin Możdżonek oraz Mateusz Mika. I to ten ostatni zdołał swoją zagrywką odmienić troszkę naszą fatalną grę w tej partii. Oczywiście wszystkich strat odrobić się nie dało, ale wynik 20:25, aż tak kompromitujący nie był.

IV set zakończenie po mistrzowsku

POLAND VS. ITALYMika na parkiecie został także na czwarty set i to była dobra decyzja, jeszcze lepiej, że w tej partii skuteczność odzyskał nasz podstawowy atakujący. Wprawdzie Włosi zaczepi od prowadzenia (0:2), ale nasi szybko wyrównali i rozpoczęła się walka punkt za punkt (5:4, 9:8). Decydującym momentem tej partii był chyba as serwisowy Piotrka Nowakowskiego, który naszych siatkarzy wyprowadził na prowadzenie 15:12. Tej przewagi mistrzowie świata oczywiście już nie zaprzepaścili, wygrywając 25:20.

W swoim drugim spotkaniu w Brazylii polscy siatkarze zmierzą się z reprezentacją Serbii, która niespodziewanie uległa Italii 2:3. Ewentualna wygrana w tym spotkaniu zagwarantuje podopiecznym Stephane’a Antigi pierwsze miejsce w grupie J, zaś ekipie z Bałkanów dalszy udział w turnieju zapewni tylko zwycięstwo. W grupie I wszystko jest jeszcze możliwe. Zarówno Brazylia, USA, jak i Francja mają szansę na grę w półfinale turnieju.

***

Polska  Włochy 3:1
(25:15, 27:25, 20:25, 25:20)

PolskaFabian Drzyzga (2), Bartosz Kurek (18), Piotr Nowakowski (10), Mateusz Bieniek (6), Michał Kubiak (19), Rafał Buszek (9), Paweł Zatorski (libero) oraz Dawid Konarski (3), Grzegorz Łomacz (1), Mateusz Mika (4) i Marcin Możdżonek (2)

Włochy: Jacopo Massari (1), Emanuele Birarelli (7), Filippo Lanza (14), Simone Giannelli (1), Luca Vettori (11), Stefano Mengozzi (2), Massimo Colaci (libero) oraz Simone Anzani (5), Oleg Antonov (10) i Davide Saitta

Sport.RIRM

drukuj